Dlaczego wizyta prezydenta Nawrockiego na Filipinach jest ważna? To pierwsza w historii wizyta polskiego prezydenta w tym kraju, ale liczy się nie tylko symbolika.
Po pierwsze, spójność. Polska prosi Amerykanów o stałą bazę wojskową u siebie, a jednocześnie prezydent jedzie do amerykańskiego sojusznika w Azji, który na co dzień odpiera chińskie naciski na Morzu Południowochińskim. Waszyngton dostaje jasny sygnał: rozumiemy, że Rosja i Chiny to dwa fronty tego samego starcia.
Po drugie, Black Hawki. W bazie lotniczej pod Manilą prezydent zobaczy śmigłowce zbudowane w Mielcu, w zakładach należących do amerykańskiej firmy Lockheed Martin. Polskie maszyny służą armii państwa, które stawia czoła Chinom. Jesteśmy częścią amerykańskiego zaplecza obronnego nie tylko w Europie, ale i w Azji.
Po trzecie, kontrast. Andrzej Duda swoją pierwszą podróż do Azji odbył w 2015 roku do Chin, gdzie zabiegał o chińskie inwestycje dla Polski. Dziesięć lat później prezydent jedzie nie do Pekinu, lecz do kraju, który na co dzień odczuwa zagrożenie ze strony Chin. Polska nadal szuka w Azji inwestycji i rynków dla swoich firm, czego dowodem jest polsko-filipiński szczyt biznesowy w Manili. Tyle że dziś szuka ich u partnerów, którym może ufać, a nie u tych, od których mogłaby się uzależnić.

Jak podkreśla Prezydent Karol Nawrocki: „Dziękuję Panu Prezydentowi Bongbong Marcos za serdeczne przyjęcie!
Polskę i Filipiny łączą przyjaźń, wzajemny szacunek i wspólne wartości. Cieszę się, że podczas tej wizyty otwieramy nowy rozdział naszych relacji i zbliżamy się do nadania im rangi partnerstwa strategicznego”.
#Filipiny #Nawrocki #Chiny
Foto: KPRP
Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw



Zostaw komentarz