Zwycięstwo Konrada Fijołka już w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Rzeszowie dostarczy wiatru w żagle opozycji na lewo od PiS. Nasilą się z pewnością głosy nawołujące do budowy wspólnej listy, jako sposobu na odsunięcie PiS od władzy.
Jednak skala konfliktów jakie dzielą dziś środowiska opozycyjne jest tak duża, że to raczej ich zgoda na wysunięcie Konrada Fijołka w roli wspólnego kandydata stanowiła wyjątek od reguły. Reguły walki wszystkich, ze wszystkimi.
Jeśli jednak w najbliższy wtorek PiS przegra sejmowe głosowanie ws. RPO, to w połączeniu z impulsem jaki nadszedł dziś z Rzeszowa powstanie atmosfera, w której utrzymanie większości wspierającej rząd MM będzie coraz mniej prawdopodobne.
To wszystko nie oznacza jednak, że droga do przedterminowych wyborów ulegnie skróceniu. Wręcz przeciwnie. Jeśli PiS nie odbije się jesienią w sondażach za sprawą Polskiego Ładu, wówczas PJK zrobi wszystko aby odwlec termin wyborów do 2023. Zakładając zaś, że PAD wciąż jest bardziej po stronie Nowogrodzkiej niż swojej własnej, nie będzie to trudne.
To ostatnie zdanie dedykuję zwłaszcza tym, którzy wierzą, że po odejściu Gowina z rządu możliwy będzie tzw. rząd techniczny z WKK czy innym politykiem opozycji na czele.
Fot. Facebook/Konrad Fijołek
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz