Ponieważ każdy wpis związany z Orbanem czy Ukrainą wywołuje emocjonalne komentarze, proponuje rozgrzanym głowom takie ćwiczenie.

Załóżmy że:
– Rosjanom uda się niestety w jakimś momencie sparaliżować szlaki komunikacyjne z Polski na Ukrainę
– zachód przestanie kupować gaz i ropę w Rosji.

W jaki sposób dotrze wtedy zaopatrzenie wojenne, humanitarne, ropa czy gaz na Ukrainę (bo przez Ukrainę Rosjanie już nie będą tłoczyć gazu i ropy na zachód)?

Ostatni bezpieczny szlak drogowy i kolejowy wiedzie poprzez Węgry.

Tylko rurociąg idący przez Węgry, ma możliwość rewersu (czyli tłoczenia ropy w druga stronę). Gazowy przez Słowację, który także ma odnogę na Węgry, ma również rewers.

Po tym ćwiczeniu proponuję zastanowić się nad tym, kto ma interes w idiotycznym ustawianiu V. Orbana i Węgier?

A tym, którzy swoim proukraińskim patriotyzmem znaleźli zapewne drogę do ucha prezydenta Zełenskiegu, sugeruję – niech mu też zwrócą uwagę na ten drobny szczegół. Bo zdaje się że o tym zapomniał.

Zatem – mniej emocji, więcej rozumu.

Autor: prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu. Więcej na stronie autorskiej: grzegorzgorski.pl