Prof. Romuald Szeremietew pisze i oburza się w związku z próbą przesłuchania Ziobry przez komisje ds. Pegasusa i zaleceniem posłanki Magdaleny Sroki, byłej funkcjonariuszki policji z Krakowa, by aresztować Ziobrę, wsadzić go do aresztu, przetrzymać w nim, a potem Ziobro będzie śpiewał: „Aresztowanie na 30 dni posła to KARA. I jak poseł będzie za kratami to oni WYMUSZĄ na nim zeznania!!! Poseł Sroka była funkcjonariuszem policji – nie wie, że areszt nie jest karą i wymuszanie zeznań na świadku jest niedopuszczalne”.
Problem w tym, że w polski system prawny już dawno wprowadzono tzw. areszt wydobywczy, którego istota polega na tym, że przetrzymuje się aresztowanego w nim tak długo, aż nie zezna tego, czego od niego śledczy oczekują.

Posel Kukiz’15 Jerzy Jachnik grzmiał wtedy, że to jest nie tylko niedopuszczalne, ale te że  nosi znamiona wymuszania. PiS nic sobie z tego nie robił, w tym minister sprawiedliwości Ziobro. 

I wcale mnie nie zdziwi, że teraz Ziobro mając świadomość znaczenia takiej sugestii posłanki Sroki, ucieknie za granicę. Być może właśnie Sroka to specjalnie powiedziała, bo przesłuchiwanie Zbiory – jej i Koalicji Obywatelskiej – nie odpowiada. Bo przecież w tej komisji są same intelektualne nieloty i rozdeptane naleśniki. 

A swoją drogą, jakby Ziobro w takim areszcie wydobywczym posiedział, to czy zmieniłby zdanie na jego temat?

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.