Zacznijmy od pytań:
– ile leci najlepszy myśliwiec z baz NATO do Ukrainy??
– jaka jest różnica między statusem Polski i Francji w NATO ???
– dlaczego więc rząd polski aż przebiera nóżkami, by przekazać Ukrainie MiG-i 29???
– No i najważniejsze pytanie po co może się przydać Ukrainie MiG-29??
To pytanie jest kluczowe. Z punktu widzenia właściwości bojowych jest to samolot średniej klasy – zalicza się go do samolotów tzw. czwartej generacji. Jego niewątpliwe zalety to:
– możliwość działania w strefie przyfrontowej,
– duża manewrowość,
– krótki start nawet na niezbyt przystosowanym lotnisku,
– i dla mnie rzecz kluczowa: – jak go Sowieci/Rosjanie przejmą to taki myśliwiec na nic się im nie przyda. Sami go wyprodukowali więc żadnych nowinek technologicznych w nim nie będzie. Dla udoskonalenia swoich samolotów bojowych nic nie wykorzystają. Przecież kluczowe będzie – jeśli do tego dojdzie, że przed jego przekazaniem wymontowane z nich zostaną wszystkie elementy mogące umożliwić odczytanie elementów systemu obrony państw NATO.
Dla Ukrainy w obecnym stanie napaści sowiecko/rosyjskiej najlepszą bronią – moim skromnym zdaniem są:
1. stacjonarne systemy obrony przeciwlotniczej – zniszczą i: sowiecko/rosyjskie bombowce, może nawet myśliwce, a na pewno rakiety balistyczne krótkiego zasięgu, śmigłowce;
2. systemy obrony ziemnej – tu prym wiodą słynne już na cały świat Bayraktary;
3. broń do walki w mieście – w tym do długotrwałej wojny partyzanckiej, gdyż sposób prowadzenia działań wojennych przez Sowietów/Rosjan jednoznacznie daje podstawy do tego, by stwierdzić, że nawet jak w najbliższym czasie dojdzie do zawarcia rozejmu i pokoju satysfakcjonującego Sowietów/Rosjan i kraje Uni europejskiej/NATO (no może poza Polską, Estonia, Litwą i Łotwą – które jednoczy wspólny wróg – Rosja), bo na taki, z którego zadowolona byłaby Ukraina – to gensek Putin się nie zgodzi, to i tak Ukraińców nie da się spacyfikować. To już nie będzie tak jak w polskim przypadku, że nie o zemstę, ale o pamięć wołają ofiary. To będzie permanentna chęć odwetu.
Po co więc te MiGi-29 Ukrainie i dlaczego Polska ma je jej przekazać?
Wygląda na to, że jeżeli nie jest to gra z obu stron, to chodzi o mocniejsze zaangażowanie państw NATO w bezpośrednie działania wojenne. I tylko otwartym pozostaje pytanie dlaczego Niemcy przekazują Ukrainie „spleśniałą” broń, a Francuzi nie chcą dać swoich Mirage’y i lub Rafale’i?
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
A dlaczego Pan nie wykłada metaloznawstwa albo mechaniki kwantowej? W końcu profesor to profesor…. ;) Tak samo jest z pilotami. By ukraińscy mogli wkroczyć od razu do walki muszą mieć sprzęt znany sobie. Przekazanie Mirage’ów wymagałoby co najmniej kilkumiesięcznego szkolenia. MiG 29 jest natomiast maszyną znaną.
I całkowicie wystarczającą na potrzeby wojny na Ukrainie.
Tak chcą doprowadzić do wojny w Polsce. Bo jak przekażemy Migi to Ruskie od razu wjada w nas.