Dużo może się jeszcze zmienić w polskiej polityce do wyborów. I wieszczący krach sojuszu koniczynki z płaczącym Szymusiem muszą trochę poczekać.
Powrót Kosiniaka-Kamysza na łono Kaszuba wcale nie jest pewny, a ze względu na jego mściwość i skłonności do upokarzania wrogów (Grzegorz Schetyna-Dyndała coś o tym wie), nawet wątpliwy. Kosiniak-Kamysz za takiego wroga przez Tuska jest już uważany. Poza tym Tusk pewnie narzuciłby Kosiniakowi podział miejsc biorących, koniczynki upokarzający.
Pewnie więc nadal będzie sojusz Władka z Szymkiem, na listach PSL-u – 5% próg i subwencja do podziału wg zasady: 100 % dla PSL-u i 0% dla Hołowni
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz