To jest taka sytuacja, w której żałuję, że komuś kiedyś pomogłem. Bo może jednak zaszkodziłem. Zainteresowani wiedzą, w czym rzecz, dociekliwi się dowiedzą.
Panie Marku, jeśli Pan to przeczyta, to niech Pan wie, że nie tyle mnie Pan zawiódł, ale tak po prostu nie przystoi. Można być niewierzącym, agnostykiem, ateistą, ale szanować uczucia ludzi wierzących. Znam wielu wspaniałych niewierzących ludzi, którzy mają w sobie wrażliwość i zrozumienie uczuć ludzi wierzących. Zawsze jednak można milczeć, jesli się takiej wrażliwości nie ma.
Obrażając z premedytacją innych, wystawia się samemu sobie świadectwo barbarzyństwa i nikczemności. Ponadto: to akurat święto ma swój wymiar patriotyczny. Boże Ciało przeprowadziło nas przez zabory i przez komunizm. To było wydarzenie jednoczące naród, dzięki któremu ludzie nie czuli się odosobnieni w swym pragnieniu wolnej Polski. I nawet jeśli ma Pan w nosie wymiar religijny, to będąc rzekomo znawcą procesu „budowania narodu”, to akurat powinien Pan wiedzieć.

Tak po ludzku liczę, że w końcu się Pan opamięta. I przestanie obrażać ludzi. Będę się o to modlić.
Fot. Krzysztof Sitko/Pressmania.pl
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Zostaw komentarz