Względnie naiwnych ludzi, których nie ośmiela nazwać się królikami doświadczalnymi. Całe te szopki z wyszczepianiem naczelnych pielęgniarek, dyrektorów szpitali, polityków mają zachęcić tłumy do „wyszczepiania się” używając słów Janusza polskiej politmedycyny wiceministra Kraski.
Kilka prostych, zdroworozsądkowych pytań:
1. Jaki odsetek lekarzy w Polsce zadeklarował gotowość do szczepienia siebie?
2. Jaki odsetek pozostałego personelu medycznego zadeklarował to samo?
3. Jak na tym ww. tle wypada średnia deklaracji ogólnopopulacyjnej.
Innymi słowy, czy prawdą jest, że zdecydowana wiekszość lekarzy zamierza się „wyszczepić” a zdecydowana mniejszość naszej polskiej populacji nie zamierza tego zrobić?
Warto sprawdzić te dane, żeby zrozumieć, o co chodzi w tej grze.
Pozdrawiam moich znajomych na FB, którzy powklejali sobie otoczki na głowę, że zamierzają wyszczepić się w pierwszym możliwym terminie. Zaniepokoję Was: długo poczekacie, zważywszy na burdel w służbie zdrowia i organizacji szczepień.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Dodać należałoby do kompletu jeszcze jedno pytanie:
– A czy prawdą jest że jeśli jedna kobieta żyje cnotliwie a druga codziennie cudzołoży to statystycznie każda z nich puszcza się co drugi dzień?
Tyle statystyka… Może lepiej gdy pisze Pan o roślinach.