Rzecznik rządu na zwołanej konferencji prasowej twierdzi, że „osoba oskarżona zeznaje pod przysięgą”. Taką ciekawostkę w procedurze postępowania karnego – wg rzecznika rządu – mamy w Polsce! Naprawdę!
Minister sprawiedliwości na pytanie, czy „X” na którego powoływał się premier Tusk w wystąpieniu sejmowym to świadek czy podejrzany tj. czy ten „X” zeznawał, czy składał wyjaśnienia, zauważa, że rozmówczyni prezentuje wysoką wiedzę prawniczą(?) i … na jej pytanie nie odpowiada.
Były sędzia, obecnie minister sprawiedliwości i prokurator generalny chyba nie wiedział kto w postępowaniu zeznaje, a kto wyjaśnia. Naprawdę!
Doktor praw, konstytucjonalista, ba „legislator” i minister „prawa ręka” Tuska wysunięty na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie zauważył, że nie ma wymaganej 10-letniej praktyki wykonywania zawodu radcy. Do tego zamierza składać przysięgę w obecności… marszałka sejmu. Naprawdę!
Premier Donald Tusk zapowiadał, że będzie stasował prawo jak je rozumie.
Czy można jednak coś takiego robić, jeśli prawa w ogóle nie zna się? Okazuje się, że można.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz