Opozycja „Fatalna” od 2015 roku bez przerwy wzywała, aby PiS pozbawić władzy. To hasło ją nieustannie łączyło, gromadziło na marszach „obrońców demokracji” i gdy paliła świeczki na wiecach „wolnych sądów”.
Były „ulica i zagranica”, lamparcie wypier….ć, „dym w kościołach” i wsparcie ze strony grupy Webera w UE.
Wokół zajadłej walki z rządem Zjednoczonej Prawicy organizowało się „Fatalnym” myślenie, rozmowy, pragnienia, wpisy „społecznościowe”, to wypełniało im całe życie. Przez osiem lat nosili osiem gwiazdek i wiedzieli co mają robić – obalać PiS.
Wreszcie udało się – nie ma kogo obalać, i… zniknął cały sens istnienia.
Co teraz? Najpierw powrót do dawnego hasła: „piniendzy nie ma i nie bendzie”.
Pewna zwolenniczka „Fatalnych” błysnęła na wiecu przed wyborami zawołaniem: „pieniądze biorę, PiS pier…ę”. Teraz pieniędzy brać nie będzie, a pier….ć kogo będzie, siebie?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz