Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wydany w dniu 14 grudnia 2017 roku, sygn. akt IISA Kr 1261/17, nie pozostawia żadnych wątpliwości. Przynależność funkcjonariuszy publicznych w czerwonych żabotach do nieboszczki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej nie może być uznawana za prywatną sferę prokuratorskiego życia i ukrywana przed społeczeństwem. Moje wielomiesięczne starania o uznanie tej „oczywistej oczywistości” spotkały się ze zrozumieniem sędziów WSA w Krakowie Tadeusza Kiełkowskiego, Beaty Łomnickiej i Agnieszki Nawary-Dubiel. Zanim zapoznasz się Czytelniku z sentencją i uzasadnieniem tego wyroku (w Aneksie do niniejszego artykułu), przedstawię kilka, w gruncie rzeczy gorzkich refleksji, na temat mojej batalii o dostęp do informacji publicznej, blokowanej, z uporem godnym lepszej sprawy, przez tzw. obóz dobrej zmiany, reprezentowany w Małopolsce przez Michała Trybusa (Prokurator Okręgowy w Nowym Sączu) i Marka Woźniaka (Prokurator Regionalny w Krakowie). Przebieg i kontekst tej batalii został uwieczniony w moich artykułach i materiałach śledczych, zob.:

http://gorliceiokolice.eu/tag/michal-trybus/,

http://gorliceiokolice.eu/tag/marek-wozniak/,

http://gorliceiokolice.eu/tag/zbigniew-ziobro/.

Polecam! Kto nie czytał może nadrobić zaległości, bo chociaż ta historia osadzona jest w realiach małopolskich, to przecież dotyczy całej Polski i całej polskiej prokuratury.

Wróćmy  zatem do obiecanych refleksji.

Po pierwsze! Prokuratorzy Michał Trybus z Nowego Sącza i Marek Woźniak z Krakowa nie tyle powinni spalić się ze wstydu, po lekturze wyroku sędziów Kiełkowskiego, Łomnickiej i Nawary-Dubiel, ale w trybie pilnym podać się do dymisji. Bo w rażący sposób złamali prawo, blokując mi dostęp do informacji publicznej i wydając bezprawne (odmowne) decyzje administracyjne. Jeśli WSA w Krakowie uchylił obie decyzje i tę podpisaną przez Prokuratora Okręgowego w Nowym Sączu, i tę podpisaną przez Prokuratora Regionalnego w Krakowie, to oznacza, że zostały wydane z naruszeniem prawa a zatem panami w czerwonych żabotach Trybusem i Woźniakiem powinien zająć się jakiś inny pan lub pani w czerwonym żabocie!

Po drugie! Szczegóły mojej batalii o ujawnienie pezetpeerowskiej przeszłości funkcjonariuszy publicznych w czerwonych żabotach znane były Prokuraturze Krajowej i… co należy podkreślić z najwyższym zdumieniem, Prokurator Generalny (PG) Zbigniew Ziobro i jego zastępca Bogdan Święczkowski w ogóle tej sprawy nie chcieli zauważyć. W jednym z moich artykułów na ten temat, zob. https://www.salon24.pl/u/wilczyska/784299,zbigniew-ziobro-piata-kolumna-dobrej-zmiany, starałem się zwrócić uwagę, że PG Zbigniew Ziobro z pełną premedytacją nie dokonał wyczyszczenia złogów epoki realnego socjalizmu w szeregach tak kluczowej dla polskiego wymiaru sprawiedliwości instytucji, jaką jest prokuratura. Można było, z perspektywy gorlicko-sądeckiej nawet zauważyć, że w tym szaleństwie była stara jak świat metoda. I PG Zbigniew Ziobro uznał, że jeśli niektórzy prokuratorzy byli dyspozycyjni w tamtym systemie, to teraz będą także dyspozycyjni wobec obozu „dobrej zmiany”. Tylko, że chyba nie tędy droga do prawdziwie niezależnej polskiej prokuratury. Taka strategia personalno-organizacyjna, polegająca na wysługiwaniu się przez „dobrą zmianę” funkcjonariuszami z reżimowym rodowodem, kładzie się na życiorysie PG Zbigniewa Ziobry, przepraszam za mocne słowa, ale haniebnym cieniem! A tak pięknie brzmiały dekomunizacyjne deklaracje „ZiZu”!!!

Po trzecie! Wyrok WSA w Krakowie dowodzi, że chyba wiatr zmian wieje nad Wisłą coraz mocniej. Nie znaczy to jednak, że prokurator Marek Woźniak tak łatwo odda pole a PG Zbigniew Ziobro rzuci ręcznik na ring. Jestem głęboko przekonany, że małopolscy prokuratorzy złożą apelację do naczelnego Sądu Administracyjnego od krakowskiego wyroku z 14 grudnia 2017 roku.  I będą bronić do końca bezprawnego utajniania przynależności swoich kompanów do PZPR-u. I znajda najbardziej kuriozalne argumenty. A na koniec i tak nikomu włos z głowy nie spadnie a może i tak nigdy nikt nie ujawni kompletnych kwestionariuszy osobowych pań i panów prokuratorów. Jeśli się pomylę w takich przewidywaniach, to dam znak. Bez względu jednak na końcowy wynik tego meczu wyrok WSA w Krakowie z dnia 14 grudnia 2017 roku, sygn. akt II SA Kr 1261/17, należy uznać nie tylko za sensacyjny, ale także przełomowy. Nawet jeśli NSA w Warszawie postanowi takie rozstrzygnięcie anulować.

ANEKS