Za akcję „Ambasadorzy Pamięci Powstania Warszawskiego” odpowiadało Stowarzyszenie Warszawa’44. W ramach obchodów 82. rocznicy Powstania organizacja zapraszała znane osoby ze świata sportu, kultury i internetu do promowania pamięci o Powstańcach. Jedną z wybranych osób została Monika Laskowska „MonaLisa”, influencerka związana m.in. z freak fightami i publikująca płatne treści erotyczne na OnlyFans. Organizator tłumaczył później, że brał pod uwagę jej zasięgi w mediach społecznościowych i deklarowaną gotowość do promowania pamięci o Powstaniu.
Istnieją wyraźne ślady wsparcia ze strony PGE i Fundacji LOTTO, a także współpracy z instytucjami publicznymi i miejskimi. Kwot tych świadczeń na 2026 r. nie da się jeszcze ustalić ze sprawozdania KRS, bo obejmie ono dopiero zamknięty rok 2026.
Już w 2025 r. oficjalna strona Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego opisywała wydarzenie Warszawa 44 — Młodzieżowy Turniej Piłki Nożnej Pamięci Powstania Warszawskiego — jako organizowane: „przy wsparciu partnera głównego – Polskiej Grupy Energetycznej PGE”. To jest źródło urzędowe. W 2026 r. PGE ponownie jest przedstawiane jako partner główny Stowarzyszenia Warszawa 44.
„Press” po rozmowie zarówno z prezesem Stowarzyszenia, jak i dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego, określa PGE i Fundację LOTTO jako „głównych partnerów Stowarzyszenia Warszawa’44”. Redakcja zwróciła się do nich o stanowisko po wybuchu afery, ale oba podmioty nie odpowiedziały przed publikacją tekstu.
A więc mamy co najmniej: PGE + Fundacja LOTTO → główni partnerzy Warszawa 44.
Ponieważ obydwa podmioty znajdują się w sferze kontrolowanej przez państwo, szczególnie interesujące jest ustalenie:
– kwot,
– charakteru świadczeń,
– trybu podjęcia decyzji o wsparciu,
– okresu obowiązywania umów,
– czego konkretnie dotyczyły świadczenia w 2026 r.
Stowarzyszenie powstało w lutym 2024 r. i już w drugim pełnym roku działalności miało 170 400 zł przychodu, z czego 80 000 zł pochodziło z działalności gospodarczej, a 90 400 zł z działalności statutowej. Jednocześnie nie zatrudniało pracowników. Nie wiemy publicznie, kto wpłacił te 170,4 tys. zł.
Zaraz pójdą oficjalne zapytania w tej kwestii, bo dama lekkich obyczajów słabo mi się kojarzy z Powstaniem Warszawskim.
Zostaw komentarz