To nasza wina, bo widzę jakąś dziwaczną „restaurację” postaci Adolfa. Ilość publikacji i fantazji na jego temat zaciera w nowych pokoleniach prawdziwy koszmar, którego reżyserem, twórcą i wykonawcą był Hitler.

Adolf Hitler nie ma grobu ani pomnika, a jest chyba najbardziej znaną postacią w historii nowożytnego świata. To swoisty kompleks cienia. Ostatnio, słyszałem młodego człowieka w księgarni, który szukał książki o „programie ekonomicznym Adolfa”. Potraktował mnie jak „komucha”, gdy powiedziałem mu, że Hitler nie miał żadnego programu ekonomicznego, poza rozwiązaniami komunistycznymi i obozami koncentracyjnymi. Był lewakiem i socjalista. Młody człowiek obraził się na mnie. Podobnie jest z „hailowaniem” nazywanym eufemistycznie „rzymskim pozdrowieniem” oraz dorabianie całej ideologii do tego gestu, co świadczy o tym, że zwolennicy „wyciągniętych ramion” nie znają historii, lecz dobrze zdają sobie sprawę z konotacji. Zresztą, „Heil Hitler” i „No passaran”, jest wyjątkowo podobne do siebie w sferze wizualnej i nie tylko.

Artykuł poniżej pokazuje proces, który opisałem. jak nic się nie dzieje, to dobrze, że był Hitler, bo zawsze można napisać jakąś fantazję, bzdurę. Niepokoi mnie w nim pewien fragment:

„Byłem obwiniany o mnóstwo zbrodni, których nigdy nie popełniłem. Ponad połowę swojego życia musiałem ukrywać się przed Żydami i to już było dla mnie karą – stwierdził. Zapowiedział też wydanie jesienią autobiografii, która miałaby odbudować jego zszargany wizerunek. ”

Taka książka powstanie, niestety, i ludzie wpiszą się w proces, który kilkadziesiąt lat temu zaczęli Niemcy filmem-esejem-abstrakcją pt. „Hitler” z połowy lat siedemdziesiątych, który stworzył pojęcie „fenomen Hitlera”. Potem był „Okręt”, a potem „Upadek”. Nagle okaże się, wraz ze śmiercią mojego pokolenia, że Adolf Hitler był sprawnym ekonomistą, skutecznym politykiem i patriotą.

O tempora! O mores!

Czytaj więcej.

W nawiązaniu, dla wszystkich miłośników ufologii i wróżek.

Załóżmy, że Hitler nie popełnił samobójstwa. Nie przeżyłby godziny dłużej i nie ukryłby się nigdzie. Mimo zimnej wojny Amerykanie i Rosjanie zrobiliby wszystko, by go zabić. Anglicy i Francuzi też, nie mówiąc o Żydach. Wiecie dlaczego? Wyobraźcie sobie proces Hitlera i to, co powie o współpracy z koncernami amerykańskimi do roku 1943, w którym to dopiero IG Farben przestało otrzymywać z USA komponenty do swoich „produktów”. Albo o dealu z 1938 i 1939 roku z Rosjanami, etc. To byłby skandal, bo okazałoby się, że za Holokaust nie tylko Niemcy odpowiadają. Za Polskę też. I co by wtedy było?

Nota bene, mam w mózgopisie sztukę/film pt. „Proces Adolfa Hitlera”, ale nigdy tego nie napiszę, bo i tak nikt z tym tekstem nic nie zrobi.