Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A od dłuższego czasu rządzi się swoimi prawami. Obowiązujące przepisy w licznych obszarach stały się archaizmami. Wiele skarg płynie do podmiotu kontrolnego, którym jest Komisja Nadzoru Finansowego.

Odpowiedzi z KNF często zaskakują. „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”.

A stało się – i to bardzo dużo złego.

Szczęście, że jest jeszcze Rzecznik Finansowy oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czynności wyjaśniające przeprowadzone przez UOKiK wykazały, że „Gigant ubezpieczeniowy PZU S.A” narzucał zawieranie podwójnych umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, powszechnie znanych, jako OC.

Wszyscy posiadacze pojazdów wiedzą, że muszą posiadać polisę OC na pojazd. Brak ubezpieczenia naraża każdego na nałożenie kary finansowej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Wybór ubezpieczyciela, u którego składkę opłacimy jest swobodną decyzją każdego z nas. Różne stawki z tytułu opłat zazwyczaj kierują posiadaczy pojazdów do ubezpieczyciela, gdzie kwota jest najniższa. Logiczne, zrozumiałe, zgodne z prawem. W jaki sposób PZU S.A „manipulowało” zawieraniem umów wbrew woli posiadaczy pojazdów?

Wyjaśnienie w sprawie przedstawił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Źródło : https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=14873&print=1

PZU mógł ograniczać prawo konsumentów do wypowiedzenia umowy OC, gdy posiadali podwójne ubezpieczenie.

Kontakt z infolinią lub agentem PZU oznaczał zawarcie nowej umowy OC, której konsument nie mógł wypowiedzieć.

PZU zmieni zasady, gdy klient będzie wypowiadał umowę OC.

Postępowanie przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń zostało wszczęte we wrześniu 2017 r. po zawiadomieniu Rzecznika Finansowego. UOKiK zakwestionował działania niekorzystne dla kierowców.

Każdy, kto ma samochód, musi posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Umowa zawierana jest na rok. Ubezpieczyciele przed końcem umowy pisemnie informują o ubezpieczeniu na następne 12 miesięcy. Jeżeli konsument nie wypowie umowy najpóźniej na jeden dzień przed jej końcem, to automatycznie przedłuża się na kolejny rok. Przedłużoną automatycznie umowę można wypowiedzieć, jeżeli w tym samym czasie kierowca posiada OC w innym zakładzie ubezpieczeń. W ten sposób może uniknąć posiadania podwójnego ubezpieczenia OC.

Kierowcy, którym kończyła się umowa ubezpieczenia OC w PZU, dostawali pisma z informacją o warunkach ubezpieczenia na kolejny okres. Gdy następnie skontaktowali się z infolinią, agentem lub oddziałem, PZU uznawał, że zawierana jest nowa umowa. Tymczasem skoro konsument nie wypowiedział dotychczasowej umowy, ubezpieczyciel powinien uznać ją za automatycznie przedłużoną. Miało to swoje konsekwencje albowiem PZU twierdził, że kierowcy nie mogą wypowiadać takich kontraktów, pomimo że posiadali w tym samym czasie ubezpieczenie OC w innej firmie. Konsumenci musieli, więc płacić składki za dwa ubezpieczenia.

UOKiK uznał, że praktyka PZU może ograniczać prawo konsumenta do wypowiedzenia automatycznie przedłużonej umowy.

Powszechny Zakład Ubezpieczeń uniknął kary finansowej, ponieważ zobowiązał się do zmiany zakwestionowanej praktyki. Oznacza to, że PZU:

-uzna wypowiedzenia umów przez konsumentów aż do trzech lat wstecz, jeżeli konsumenci nadal będą chcieli wypowiedzieć umowy,

-odda proporcjonalną część składki pobranej wtedy, gdy konsument miał podwójne ubezpieczenie OC., Aby z tego skorzystać, należy wysłać PZU pismo z numerem rachunku do przelewu,-

-będzie umożliwiać konsumentom wypowiadanie przez nich umów, które zostały automatycznie przedłużone, gdy będą posiadali w tym samym czasie OC u innego ubezpieczyciela.

Informacje o tych rozwiązaniach PZU zamieści na swojej stronie internetowej, w prasie, opracuje również ulotki.

Trudno obecnie przewidzieć wysokość łącznej kwoty nienależnie pobranych składek, którą PZU S.A będzie musiało zwrócić. Zapewne nie będzie niska. Rachunek ekonomiczny podpowiada, że ubezpieczyciel i tak zyskał sporo choćby z uwagi na lokowanie kwot nienależnych na swoich kontach bankowych odpowiednio oprocentowanych.

Zwrot składek nie nastąpi wraz z odsetkami. Realne ryzyko, że za czas jakiś „samowolka” PZU uderzy w kieszenie wszystkich ubezpieczonych jednym ruchem – podwyższając składki OC. Sztab ludzi opracuje takie dane, z których będzie wynikało, że wzrost składki jest konieczny, bo …bardzo wysokie odszkodowania, klienci są roszczeniowi itd.

Motto „ duży może więcej” nadal aktualne.

Wypada tylko podziękować Rzecznikowi Finansowemu oraz UOKiK za reakcje chroniąc konsumentów.

Czy można zaufać, że Gigant zadba o Twoje bezpieczeństwo, kiedy pomocy będziesz potrzebował? Osobiście tej firmie nie ufam od wielu lat. Przekonanie, że „dobra zmiana” przywróci ład runęło. Jest zdecydowanie gorzej, niż było za poprzedniej kadencji decydentów z najwyższych struktur PZU S.A. Przykre.Zachęcam wszystkich do zapoznania się z załącznikami zawartymi w linku :

https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=14873&print=1

DECYZJA nr RPZ 6/2018

Składajcie Wnioski i odzyskujcie swoje pieniądze z tytułu bezpodstawnie pobieranych składek.

Zdjęcie : Źródło ; Gazeta Finansowa