„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na ziemiach przedwojennej Polski”.
Charge d’affaires RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz.
…………….
Jednym z powodów uzasadniających – wg strony ukraińskiej – rzeź cywilnej ludności polskiej przeprowadzonej przez UPA na terenach wschodnich II RP okupowanych przez Niemcy w latach II wojny światowej była pacyfikacja przeprowadzona przez polskie władze w latach 30—tych XX wieku.
Była to odpowiedź władz RP na nasilające się akty terroru dokonywane przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów.
Polska opinia publiczna domagała się poprawy bezpieczeństwa na terenach wschodnich RP, ówczesna opozycja oskarżała rząd „sanacyjny” o bezczynność. Sytuacja stawała się groźna do tego stopnia, że Związek Obrony Kresów Wschodnich i Związek Oficerów Rezerwy zaczęły tworzyć obywatelskie oddziały samoobrony.
Wtedy marszałek Józef Piłsudski wydał polecenie przeprowadzenia pacyfikacji w okresie od 16 września do 30 listopada 1930 r..
Na podstawie danych kontrwywiadu uderzono w 415 wsi, gdzie miały działać komórki OUN. Dowódca oddziału pacyfikacyjnego domagał się od władz samorządowych (sołtys lub wójt) wydania broni i materiałów wybuchowych i w razie odmowy wojsko i policja przeprowadzały rewizje u osób podejrzanych.
Znaleziono 1287 sztuk broni długiej, 566 broni krótkiej, bagnety, granaty, metry lontu i kilogramy materiałów wybuchowych. Znaleziono też dokumenty organizacyjne OUN. W trakcie przesłuchiwań podejrzanych policja uzyskała wiele ważnych informacji umożliwiających skuteczne zwalczanie terroryzmu OUN.
Ogółem zatrzymano 1739 osób, z których 566 wypuszczono, a pozostałych przekazano do dyspozycji sądu. Wśród zatrzymanych było 220 studentów, 360 uczniów szkół średnich i 30 księży grecko-katolickich. Doszło do zawieszenia działalności kilku ukraińskich instytucji, w tym gimnazjum państwowego z ukraińskim językiem nauczania w Rohatynie – w budynku gimnazjum policja znalazła granaty ręczne i race do podpalania dachów krytych słomą.
Według źródeł OUN w czasie pacyfikacji na skutek obrażeń zmarło 7 osób, zdaniem polskich władz życie straciło 2 osoby.
W czasie pacyfikacji – wzięło w niej udział około tysiąca policjantów i żołnierzy – nie spalono żadnego zabudowania, nie oddano żadnego strzału. Opowieści red. Żakowskiego jakoby spalono kilka ukraińskich wsi są kłamstwem.
Organizacje ukraińskie złożyły skargę do Ligi Narodów, która uznała, ze postępowanie władz polskich było uzasadnione terrorem OUN.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz