Leje się hejt… Na matkę Kamilka, na jej partnera. Hejt na szkołę, na nauczycieli, sądy, opiekę społeczną..

Cała Polska jest zła..

W całej Polsce leje się hejt…

Proszę Państwa! To, że teraz będziecie wrzeszczeć, tupać nogami, a nawet w komentarzach bić czy torturować matkę, faceta, który chłopca bił.. to , że teraz wszyscy biadolimy jaki ten system jest zły, jaka wstrętna jest szkoła a nauczyciele ślepi..

To nic nie da, drodzy Państwo!

To nie pomoże Kamilkowi ani jego ojcu…

Kamilka zabił mężczyzna, który z nim mieszkał pod jednym dachem…

Zabiła go matka, która nie broniła syna…

Ale zabiła go też ludzka znieczulica..

Znieczulica, na którą cierpieli wszyscy dorośli wokół Kamilka!

Co powinniśmy wszyscy teraz zrobić?

Przestać hejtować i obudzić w sobie empatię!… nie być już nigdy w życiu nieczułym! ..

REAGOWAĆ!!!

Reagować na każdy objaw krzywdy dziecka, póki ono żyje!

REAGOWAĆ – niech to się stanie dla nas jedenastym przykazaniem!

Mam 44 lata troje dzieci w wieku 21, 18, 12 wstyd się przyznać jesteśmy ofiarami przemocy domowej, miałam męża kata i wiem, co pisze wszyscy zawiedli. W ludziach jest czysta znieczulica każdy udaje, że nic nie widzi, nie słyszy. Gdy mąż podnosił rękę na mnie tłumaczyłam sobie, że to moja wina, ale gdy swoją złość przeniósł na dzieci powiedziałam sobie, że nie pozwolę ich krzywdzić. Wyprowadziłam się od niego, obecnie wynajmuje dom i mieszkam razem z dziećmia mąż zmarł po miesiącu jak go zostawiłam.

Pracuje w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Wieprzu, jestem asystentem rodziny i dorabiam sprzątając. Więc wiem jak to wygląda i jak działa to wszystko. Gdy była awantura wzywałam policję, ich tekst: „może Pani unikać męża”, pouczenie i po interwencji. Dlatego zawiedli wszyscy, gdy mówiłam co się dzieje u nas to każdy mówił daj spokój zdziwiasz, bliscy od strony męża, bo swojej rodzinie się nie przyznałam bo mi było poprostu wstyd.

Kto nie przeżył przemocy domowej nie ma pojęcia jak czuję się ofiara. Jest winna, chodź to ona powinna chodzić bezpiecznie.

Bardzo długo się leczyłam po traumie. Żeby było mało moją córkę potrącił samochód na pasach w Andrychowie w lutym 2023 roku i do dziś dziecko nie chodzi, bo były wieloodłamowe złamania podudzia miednicy kości krzyżowej, wylew śródczaszkowy z długotrwałym okresem nieprzytomność.

Dlatego trzeba mówić głośno, że ludzie są obojętni na krzywdę innych, nie tylko dzieci, totalna znieczulica, mściwość. Aż strach myśleć w jakich czasach przyszło nam żyć.

Wiem jak myśli kobieta zaszczuta: nie dam sobie rady sama. A to nie prawda, dasz radę i uwierz w siebie. Nie ma rzeczy niemożliwych, potrzeba tylko wiara w siebie.

Pewnie zastanawiacie się po co to napisałam? Mam nadzieję,, że być może uratuje tym wpisem którąś kobietę lub dziecko zmieni myślenie. Sama też bałam się kiedyś zmian, ale dla swojego dobra i dobra dzieci musimy Kochani działać.

Zachęcam i apeluję: REAGOWAĆ.

Autor: Iwona Żywioł