Ukraiński kierowca Sergij stojący w kolejce przed przejściem alarmuje

(sytuacja z godziny 16.00, 10 maja 2023 r.):

– „Strajkujący w Dorohusku, przepuszczają ciężarówki, według własnego uznania, ile i kogo. Rozmowy z nimi do niczego nie doprowadziły. Rozmawiają z nami za pośrednictwem policji. Trzecią dobę, kierowcy stoją w kolejce na poboczu, w ciągu ostatnich 15 godzin przepuścili 15 samochodów za jednym razem. Od tego czasu stoimy od 8 godzin bez żadnego ruchu. Jedzenie się kończy, brakuje wody pitnej. Policja odpowiada, że możemy iść do sklepu za zakupami lub dzwonić po pomoc do Ambasady Ukrainy w Polsce. Ludzie są wyczerpani.”

Garstka protestujących kierowców, wspomagana politycznie przez Rafała Meklera, lubelskiego polityka Konfederacji, doprowadziła do znacznego ograniczenia obrotu towarowego z Ukrainą.

W czasie dużego zapotrzebowania na polskie towary, wynikającego ze zmniejszenia mocy produkcyjnej ukraińskich przedsiębiorstw w czasie wojny z Rosją, polscy eksporterzy mają problemy z dostarczeniem na czas swoich towarów na Ukrainę.

Polacy korzystali też z możliwości pośrednictwa i tranzytu towarów drogą lądową, gdyż transport towarów droga morską na Ukrainę, został ograniczony praktycznie do zera.