Niestety, policja nadal swoje. Oglądałem wypowiedź rzecznika i chciałoby mi się śmiać, gdyby nie tragizm sytuacji. Raz jeszcze powiem to, co mówiłem w czworak w programie: nikt nie kwestionuje zasadności zatrzymania, ale to, co działo się w komisariatowi toalecie. Usiłowanie przerzucenia odpowiedzialności na ofiarę jest w tym aspekcie cynizmem do kwadratu.

Stare, komunistyczne „dobro służby”.

Niestety, TVN kontra MSW prowadzi. Mówiłem wczoraj, by wyjaśnić to „aż do bólu”, bo inaczej zostanie tragedia na posterunku we Wrocławiu wykorzystana przez cały były mainstream w walce politycznej.

Podziękowałem TVN, ponieważ trzeba było to zrobić za publikację materiału. Od początku jednak widziałem intencje czysto cyniczne i polityczne. Dzisiejszy dzień potwierdza mi to, a „lecący” właśnie wywiad z redaktorem Czuchnowskim stawia „kropkę nad i”.

Niestety, reakcja MSW nosi wszelkie znamiona paniki. Kto jednak posłucha byłego esbeka? Obudzą się z „ręką w nocniku”.

Nie, nie, nie. To już zakrawa na kpinę. Oświadczenie „związkowca” jest idiotyzmem, ale o wiele większym wypowiedź rzecznika policji.

W ten sposób nie obronicie się, a nabijacie punkty opozycji. To trzeba wziąć „na klatę”, powiedzieć to, co rano powiedział minister Warchoł i podjąć działania szybkie, energiczne i prawne. Inaczej zapłacą za to wszyscy policjanci, co będzie dopiero tragedią dla nas wszystkich.

Nikt nie kwestionuje interwencji. Tu chodzi o postępowanie z zatrzymanym.

Czy nikt w tym MSW nie rozumie o co chodzi? Czy już z piedestału nie widzą nic na około?

Zapraszam też do obejrzenia najnowszego odcinka programu „Piękna i Bestia”. Rozmowa dotyczy śmierci Igora S. na komisariacie Policji we Wrocławiu. Z tego co widziałem w TVN to było morderstwo na komisariacie. Człowiek został „zawinięty” przez organy państwowe i należy mu się ochrona prawna.

Źródło fot.: TVN24 / Igor Stachowiak zatrzymany na rynku. Kadr z reportażu Superwizjera „Śmierć w komisariacie”.