Polska nie jest prywatną firmą premiera ani jego politycznej, nieszczęsnej ferajny. Jeżeli państwo ma zostać zadłużone na dziesiątki lat w ramach unijnego mechanizmu SAFE, to musi się to odbywać zgodnie z konstytucją i z udziałem wszystkich organów państwa.

W Polsce nie ma rządów jednoosobowych. Jeżeli prezydent, Karol Nawrocki, zgłasza wątpliwości wobec tak poważnego zobowiązania finansowego, sprawa powinna zostać dokładnie wyjaśniona. Tym bardziej, że mówimy o potencjalnym długu liczonym w miliardach i dziesiątkach lat i to jeszcze w obcej walucie.

Tymczasem rząd Tuska chce sprawę przeprowadzić szybko, na rympał. Kogo on reprezentuje? Coraz bardziej jest to pytanie retoryczne.

Państwo prawa polega na tym, nawet premier nie stoi ponad konstytucją. A jeśli ktoś próbuje ominąć konstytucje,to się nie uda. Od tego właśnie jest Trybunał Stanu.

W demokracji reguły są ważniejsze niż polityczna wygoda. Jeżeli SAFE tworzy dla Polski nowy dług lub zobowiązania finansowe, to:
✔ powinna być ustawa
✔ potrzebny jest parlament
✔ potrzebna jest ratyfikacja prezydenta.

Inaczej odpowiedzialność prawna i Trybunał Stanu.