Reportaż Marcina Roli dotyczący wojny mieszkańców Legionowa z Policją. W wyniku tych działań organów państwa śmierć poniósł młody człowiek, który był na początku swojej drogi życiowej. Czy brutalność i zachowanie Policji było zgodne z prawem? Zawiodły procedury? A może to był zwykły bandycki atak stróżów prawa na bezbronnego obywatela? Materiał przeznaczony tylko dla osób dorosłych i o silnych nerwach.

Sytuacja w Legionowie, jest naprawdę bardzo skomplikowana. Odkąd zająłem się tą sprawą, dostaję od was masę filmików na maila, które pokazują ewidentne łamanie prawa przez policjantów, w tym mieście. Zatrzymywanie z powodu skarg, nachodzenie i zakłócanie miru domowego, nagabywanie, czy poniżenie przy świadkach.

Policja straciła nad tym miastem całkowicie kontrolę. Bardzo źle to o nas świadczy, jako o państwie, kiedy służba, która ma bronić obywateli, de facto tych obywateli prześladuje. Śmierć Rafała przelała czarę goryczy. Z drugiej zaś strony widzimy jakąś stadionowa pijana żulie, która tylko czeka, by po pijaku dołożyć policjantom i coś zdemolować!

Policja to bardzo łatwy cel, dlatego, że nie ma argumentów na swoją obronę. Szkoda tylko, że obywatele się jej boją, zamiast szanować i czuć respekt. Jedynym argumentem jest pała, gaz łzawiacy i gumowe kule. Powtarzam strach, nie respekt i szacunek!

Zaduma, pamięć o Rafale zamieniła się w agresję i wściekłość, regularne bitwy na ulicach Legionowa. Ja jestem jednak optymistą i myślę, że z policją da radę prowadzić dialog. W tą niedzielę sam byłem świadkiem takiego dialogu. Należy się tylko oddzielić od tej hołoty, która szuka wyłącznie dymu!

Będę rekomendował rodzinie tragicznie zmarłego Rafała, by zorganizowała marsz milczenia pod auspicjami miasta, prezydenta, wojewody. Można prowadzić dialog, ale spokojnie, bez agresji. Każdy kto złamie zasady marszu, zostanie odseparowany od reszty grupy.

Powtarzam jest jeszcze możliwość dialogu. I powtarzam, winnych należy znaleźć i surowo ukarać! Nie może być tak, że żyjemy w kraju równych i równiejszych!

Marcin Rola