Chyba najwyższa pora, aby wyznawcy zaszczepionej przez ruskich agentów i powielanej następnie przez putasowskich pożytecznych idiotów teorii spiskowej Wielkiego Resetu przejrzeli na oczy.

Okrzyczani samobójcami, faktorami firm farmaceutycznych, wrogami ludzkości itp. my, którzy zgodnie z zaleceniami lekarzy przyjęliśmy czasem nawet już trzy dawki szczepionki antycovidowej mieliśmy umrzeć góra do 160 dni od daty przyjęcia drugiej dawki.

Potrafili atakować nawet lekarzy:

Jak to się stało, że środowisko medyczne (z jednostkowymi wyjątkami) stało się zbrodniczym ramieniem rządu warszawskiego? Zauważmy, że gdyby nie masowy udział w zbrodni kowidowej środowiska lekarskiego, to złoczyńcy rządowi byliby bezsilni i bezradni!

Dlaczego nakłonienie do zbrodni środowiska lekarskiego okazało się tak łatwym zadaniem? Samo skorumpowanie lekarzy i zapewnienie im bezkarności jeszcze nie do końca wyjaśnia ten przerażający fenomen.

Istnieje w tym środowisku podatny grunt sprzyjający zbrodniczym działaniom, co pokazała afera łowców skór w łódzkim pogotowiu, z roku 2009.

Całymi latami medycy tego pogotowia mordowali pacjentów, aby ich zwłoki przekazywać odpłatnie firmom pogrzebowym.

Jak wyjaśnić ówczesną i obecną zbrodnię popełnianą przez medyków, obecnie w skali masowej?

Musimy sięgnąć do wyjaśnień psychologicznych.

Praca lekarzy należy do jednej z najbardziej odrażających profesji. Na co dzień stykają się oni z ludźmi wyniszczonymi chorobami, śmierdzącymi, niedomytymi, czasami unurzanymi fekaliami, zdeformowanymi, okropnie okaleczonymi w wypadkach ….listę okropności przynależnych zawodowi lekarza można mnożyć w nieskończoność.

By móc normalnie funkcjonować w takich realiach, musi nastąpić adaptacja. Polega ona najpierw na powstaniu znieczulicy wobec chorych u prawie każdego medyka, która przeradza się obrzydzenie do pacjentów a na koniec w nienawiść do nich!

Taki uformowany „materiał ludzki” można ulepić w każdą formę, na przykład morderców ludzi, co właśnie obserwujemy na co dzień.

Środowisko medyków nigdy nie zmyje hańby którą właśnie się okrywa! Tych ludzi powinien spotkać całkowity ostracyzm społeczny, bo o tym by ponieśli odpowiedzialność karną za ogrom zbrodni którą już popełnili i popełniają, nie ma co marzyć!

http://www.pospoliteruszenie.org/lekarz%20morderca.html

Nie wiem, jak Ty, drogi czytelniku, ale ja pośród znajomych zmarłych na przeciągu dwóch ostatnich lat nie mam ani jednego zaszczepionego choćby jedną dawką.

Ci, co zmarli nie zdążyli. Albo też jeszcze nie było szczepionek.

Tymczasem Opatrzność pokazała nader wymownie, ile warte jest nieszczepienie.

Do sporej już trzódki zmarłych zaprzysięgłych antyszczepów dołączył właśnie ich guru. 17 kwietnia zszedł lek. med. Zbigniew Hałat, ze względu na inne zasługi zwany również pierwszym polskim dziewicologiem.

Trudno przecenić jego wkład w krzewienie antyszczepionkowej teorii spiskowej rodem z Kremla.

Nic zatem dziwnego, że po ogłoszeniu jego śmierci foliarze zaczynają głośno zastanawiać się, czy aby ten „prorok” nie został sprzątnięty ze świata przez siepaczy globalistycznej mafii zarządzanej przez Billego Gatesa. ;)

Najwyraźniej do bezmózgowców nie trafia, że stali się ofiarami operacji ruskiego wywiadu mającej na celu pogrążenie krajów życzliwych Ukrainie w chaosie. Przecież gdyby putaszystom udała się planowana gra operacyjna Polska, Szwecja, Finlandia, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania zamiast pomagać Ukrainie miałyby wystarczająco dużo wewnętrznych problemów, by nie reagować na agresję.

Ale antyszczepionkowa akcja okazała się zbyt słaba, aby zahamować pomoc Ukrainie. Wojna trwa, armia czerwona, pardon rosyjska, błaźni się na każdym kroku pokazując, że jest w istocie zbieraniną drobnych złodziejaszków… Na dodatek Anonymous wydali putaszystom wojnę w Necie. Mają więc za dużo problemów, aby wykreować nową teorię spiskową. Stąd wzięła się desperacka próba odgrzewania starych kotletów i ponowne majaczenia o „wielkim resecie”. Nie mają czasu, aby wymyślić coś nowego.

W Polsce będą chcieli wygrać śmierć Hałata do uwiarygodnienia swoich kocopałów.

Los jednak jest bezlitosny dla antyszczepanów. Powtarzane przez nich bajdy o tysiącach zmarłych wskutek szczepień pozostają jedynie bajdami. Każdy z nas potrafi natomiast wskazać imienne osoby, które się nie zaszczepiły i które w efekcie własnego uporu zmarły na COVID-19.

Tymczasem od początku szczepień wmawiano nam nawet, że liczba zmarłych w wyniku szprycowania, jak obrazowo określało to sterowane z Moskwy foliarstwo, przewyższała 8-krotnie liczbę zmarłych na covid-19. W polskich warunkach oznaczało to, że liczba zmarłych w wyniku szczepień… była większa od liczby zaszczepionych.

Problem w tym, że jako szczepan znam sporo osób, które zaszczepiły się jeszcze w lutym/marcu 2021 r., potem brały drugą dawkę oraz przypominającą i cieszą się dobrym zdrowiem.

Natomiast nawet na tym forum widzieliśmy osoby zajadle antyszczepionkowe, które albo same, albo też ich najbliżsi zmarli w wyniku pandemii.

Narracja, że padli ofiarą „komand śmierci Pfizera” do reszty tylko skompromituje kacapskich foliarzy.

Nic dziwnego, że spora część jeszcze niedawno aktywnych antyszczepów wstydliwie wycofała się z portali.

Rozumiem to.

Trzeba jednak jasno powiedzieć – oni mają krew na rękach. A także udział w rosyjskiej operacji mającej na celu destabilizację Państwa.

25.04 2022

fot. screen wRealu24