Ale – jak powiedział największy polski Patriota, Myśliciel, Poeta – i nasz Wielki Swięty Jan Pawel II.: „ Polska jest wszędzie tam, gdzie bije polskie serce”Chcialabym dzisiaj przedstawic kochanym czytelnikom naszego Pisma sylwetke pewnego miasta, które jak okolo 170 mist i 175–178 tysięcy kilometrów kwadratowych Kresśw Wschodnich zostalo oderwane od macierzy. O tym, że polskość tych terenów i tego miasta nie zostala stłamszona – będzie ta moja opowieść. Bohaterem jej jest perelka polskiego ducha o nazwie Soleczniki.
Opowiem państwu o niej.
Soleczniki – to zapomniany kawałek naszej ojczyzny na Litwie , 45 km na południe od Wilna, nad Solczą. Leży przy granicy z Białorusią. Jest to jedno z większych skupisk Polaków na Litwie.
Trochę historii: Soleczniki należały do księcia Jerzego Radziwiłła (1480–1541), kasztelana wileńskiego, hetmana wielkiego litewskiego. Miasto to znane jest już od XIII wieku. W źródłach krzyżackich wymieniano tą nazwę jako Salznike (może od niemieckiego słowa Salz-sól).
Już w około 1419 roku został w Solecznikach wybudowany pierwszy kościół katolicki. W XVI w. istniała tam też kaplica protestancka oraz żydowski dom modlitwy. Od końca XV.w. wzmogły się kontakty Soleczniczan z Krakowem, na Uniwersytet Jagieloński przybywali licznie studenci z Litwy. W dokumentach wymieniany jest litewski bakałarz Stanislaw de Soloczynski (z Solecznik).
Przez to miasto przewinęly się huragany historii; w 1655 roku wojska moskiewskie zdobyły i zniszczyły Soleczniki. Podczas wojny 1812 r. wojska napoleońskie też zniszczyły miasteczko, potem przyszła zaraza. W czasie powstania styczniowego mieszkańcy Solecznik i okolic zademonstrowali swoja miłość do Polski, biorąc czynny udział w walce przeciwko znienawidzonej Rosji w oddziałach m.inn. Ludwika Narbutta.
W tym mieście jest dziś dużo dowodów przywiązania jego polskich mieszkańców do Ojczyzny, do Polski.. Znakiem tego jest pomnik przywódcy powstania 1863 roku na Litwie i Białorusi, -Konstantego Kalinowskiego (1838–1864). którego odsłonięcie miało miejsce 19. listopada 1999 roku. Na kamiennym postumencie ustawiono odlaną z brązu postać schylonego w zadumie powstańca, zaś u jego stóp leży złamana kosa – podstawowy oręż powstańców. Pomnik przedstawia popiersie Konstantego (Kastusia) Kalinowskiego. Stał się on ważnym symbolem dla tamtejszej społeczności oraz symbolem łączącym narody dawnej Rzeczypospolitej (Polaków, Litwinów i Białorusinów), które ramię w ramię walczyły z caratem – z rosyjskim, odwiecznym naszym wspólnym wrogiem. Na pomniku imię Konstantego Kalinowskiego, bohatera trzech narodów zostało wypisane w trzech językach – po polsku, litewsku i białorusku – pismem łacińskim. Stracony w Wilnie w 1864 roku Konstanty Kalinowski walczył z zaborcą rosyjskim o wolność. Jest to żywy dokument wskazujący na polską tożsamość narodową mieszkajacych tam obywateli, który potwierdza słuszność słów św. Jana Pawa: „Polska jest tam, gdzie bije polskie serce”…
Po odzyskaniu w roku 1918 niepodległości przez Polskę Soleczniki znalazły się w jej granicach. W latach międzywojennych Soleczniki nie miały praw miejskich – były niewielkim miasteczkiem oraz siedzibą wiejskiej gminy Solecznik. Po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku, rejon ten został natychmiast zajęty przez Armię Czerwoną. Sowieci dokonali grabieży i dewastacji tutejszych dóbr prywatnych, m.in. historycznego majątku rodu Wagnerów, w którym ulokowało się dowództwo sowieckiego 15 Korpusu Pancernego. Jesienią 1939 roku obszar ten formalnie włączono do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (BSRR) w ramach tzw. Zachodniej Białorusi, rozpoczynając brutalną sowietyzację, nacjonalizację ziemi i pierwsze aresztowania polskich elit – a w październiku 1939 Stalin. przekazał Litwinom Wilno wraz z Solecznikami
Z historią Polski i jej walką z komunistycznym wrogiem ZSRR łączy Soleczniki i przylegajacą do nich Puszczy Rudnickiej działalność polskiego podziemia niepodległościowego. Jest to to jeden z najbardziej heroicznych, a zarazem tragicznych rozdziałów w historii Armii Krajowej na Kresach. Już 18 lipca 1944 roku w Piłokańcach niedaleko Solecznik wojska NKWD otoczyły i rozbroiły oddziały polskie, wywożąc żołnierzy do obozu w Miednikach Królewskich. Jeden z najbardziej dramatycznych bojów powojennego podziemia rozegrał się w dniach 6–7 stycznia 1945 roku. Oddział Samoobrony Wileńskiej AK pod dowództwem por. Czesława Stankiewicza „Komara” został otoczony w puszczy przez przeważające, obławowe siły NKWD. W zaciętej bitwie poległo 25 polskich żołnierzy. Ich zbiorowa mogiła zwieńczona dużym krzyżem znajduje się do dziś w ostępie leśnym Długie Kąty (8 km od wsi Rudniki)
Pamięć o żołnierzach AK jest w Solecznikach wciąż żywa – lokalna społeczność i polskie organizacje regularnie składają kwiaty i palą znicze na grobach poległych partyzantów w Solecznikach, Ejszyszkach oraz na leśnych cmentarzach w Puszczy Rudnickiej.
Imię Polski – dźwięczy w Solecznikach na każdym kroku !
W przestrzeni publicznej i prywatnej polscy mieszkańcy posługują się na co dzień językiem polskim w domach, urzędach lokalnych, sklepach czy kościołach, co czyni Soleczniki jednym z najważniejszych bastionów mowy polskiej na Kresach.
Msze święte oraz nabożeństwa w lokalnych kościołach katolickich (np. w Solecznikach i okolicznych parafiach) są odprawiane w języku polskim, a kalendarz liturgiczny wyznacza rytm tradycyjnych polskich świąt i uroczystości
Prężnie działają tam placówki oświatowe z polskim językiem nauczania – na czele z Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach – w których młodzież uczy się historii Polski, literatury i kultywuje rodzime tradycje patriotyczne.
Dzięki temu, że mieszkańcy Solecznik wybierają swoich przedstawicieli z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, zachowują oni polski charakter administracji w regionie.
Również życie kulturalne Soleczniczan przesiaknięte jest polskością. Działają tam liczne zespoły artystyczne, np. Zespół Pieśni i Tańca „Solczanie” czy „Znad Mereczanki”, które pielęgnują polskie pieśni, tańce ludowe i biorą udział w wydarzeniach kulturalnych zarówno na Litwie, jak i w Polsce.
Najważniejszą manifestacją tożsamości narodowej mieszkańcśw Solecznik – jest organizowana tradycyjnie na poczatku maja przez Związek Polaków na Litwie Parada Polskości w Wilnie Udział społeczności Solecznik w tym wydarzeniu wyróżnia się szczególną skalą i doskonałą organizacją-
W sumie: ileż „Polski” jest tam, w tych Solecznikach !
A teraz – jeszcze inna – dla nas, Polaków bardzo ważna informacja: miasto Soleczniki upodobał sobie Adam Mickiewicz ! Przemierzal on kilkakrotnie trasę z Zaosia lub Wilna do Solecznik. Poetę musiały z tym miastem łączyć szczególne związki duchowe, czego świadectwem był wyjazd z Wilna do Solecznik w wigilię świąt Bożego Narodzenia 1818 roku. To tutaj, na cmentarzu solecznickim, będąc gościem u zaprzyjaźnionego księdza Pawła Hrynaszkiewicza, w dniu 02 listopada 1821 – był poeta świadkiem obchodzenia pogańskiego obrzędu dnia zadusznych, co później przedstawił w swoim dramacie „Dziady”- W czasach studenckich Mickiewicz sporządzał również mapę okolic Solecznik. I tu –uwaga: niedaleko Solecznik, w Bolciennikach mieszkała zamężna już Maryla Wereszczakówna – Puttkamerowa. Niespelniona miłość Adama !
Polacy – Soleczniczanie czczą pamięć tego wielkiego Twórcy literatury romantycznej. W centrum miasta stoi pomnik Jemu poświęcony. .

Przedstawia on młodego poetę stojącego na cokole w kształcie łuku, na którym wyryto słynny cytat z ballady Romantyczność: „Miej serce i patrzaj w serce” w języku polskim i litewskim.
Zaś na cmentarzu – ustawiono kamień upamiętniający jego pobyt w Solecznikach i jego obserwowanie pogańskiego obrzędu wywoływania duchów zmarłych, co zapisał w „Dziadach
O głębokiej tęsknocie za tą utraconą ojcowizną, za Solecznikami – opowiada polski piosenkarz muzyki rozrywkowej, kompozytor i autor tekstów – Janusz Laskowski. Poświęcił on temu miastu przepiękne strofy w piosence „ Soleczniki” ktorą można znaleźć na You Tube. Słuchajmy często tej piosenki i nauczmy się na pamięć jej słów: : „gdzie polskie serce bije, tam wciąż Polska nasza żyje” , „i jak długo polskie serca będą bić, to tak długo Polska tutaj bedzie żyć”.
Niech ta Prawda przyświeca wszystkim, zwłaszcza żyjącym z dala od Ojczyzny!