Malborskie stowarzyszenie „Obywatele Kreatywni” oraz grupa nieformalna „Obywatelski Malbork” zorganizowali 19.11.2017 r. spotkanie z dziennikarzem śledczym i pisarzem bestsellerów Wojciechem Sumlińskim.

Jak na Malbork na spotkanie przybyło sporo ludzi, pomimo, że jego przyjazd nie był specjalnie nagłaśniany. Redaktor Sumliński po przywitaniu się z uczestnikami rozpoczął niezwykle ciekawe rozważania o śmierci nawiązując przy okazji o posłudze, jaką udziela ksiądz Stanisław Małkowski umierającym ludziom.

Opowiadając o swoich przeżyciach szkicował równocześnie perfekcyjne metody przestępczych działań służb, które, by skompromitować przeciwnika posługiwały się przekupstwem, pomówieniem, szantażem. W jego przypadku nie tylko wszystkie te metody były zastosowane , ale poszerzono je o próbę zrobienia z niego człowieka psychicznie chorego.

Odnosząc się do działań przestępczych lat 90-siątych Pruszkowa i Wołomina określił je, jako dobrze zorganizowane grupy przestępcze kierowane przez służby specjalne, a nie mafie. Zwrócił uwagę, że zostały one rozbite w chwili, gdy próbowały uniezależnić się od służb.

Oceniając dobrą zmianę stwierdził, że PiS zrobił wiele dla zwykłych ludzi, ale pewnych sfer nie ruszył. Główny zarzut, to nie rozliczanie aferzystów i nie ujawnienie aneksu do raportu z weryfikacji WSI.

Ponieważ przybył na spotkanie promując dwie ostatnio napisane ksiązki „Ksiądz – historia zawierzenia silniejszego niż śmierć” i „Niebezpieczne związki Sławomira Petelickiego” szeroko i ciekawie nakreślił sylwetki zarówno księdza Stanisława Małkowskiego jak i generała Sławomira Petelickiego.

Po zakończeniu swojego wystąpienia było wiele pytań dotyczących życia politycznego jak i związanych z promowanymi książkami m.in.:

Jak ocenia weto prezydenta A. Dudy?
Nad czym obecnie pracuje?
Co sądzi o książce Tomasza Piątka „Macierewicz i jego tajemnice”?,
Czy na śmierci prezydenta L. Kaczyńskiego skorzystało WSI?
Czy zauważył wpływ masonów na polskie sprawy?,
Czy jest na drodze seryjnego samobójcy?,
Czy nie boi się o życie?
Jak wyglądały zeznania byłego prezydenta B. Komorowskiego w procesie tzw. afery marszałkowej?,
Co z materiałami zabranymi mu podczas przeszukania jego domu?

Po zakończeniu spotkania można było nabyć jego ksiązki i dostać autograf z dedykacją. Ponieważ kupiłam kilka, to o nie poprosiłam. Kto chciał mógł zrobić z Panem W. Sumlińskim pamiątkowe zdjęcie. Wszystkim polecam spotkania z pisarzem, który dysponuje nie tylko olbrzymią wiedzą, ale również potrafi ciekawie opowiadać. Ponad trzygodzinne spotkanie minęło błyskawicznie.

Foto:Liliana i Zdzisław Borodziuk