Jak zaczynają się wszystkie bajki? „Dawno, dawno temu…”. Ktoś kiedyś powiedział, że w każdej bajce tkwi ziarno prawdy, gdyż każda bajka powstała z ustnych przekazów. Zacznijmy wiec…

Dawno, dawno temu, gdy jak twierdzi Appolonios z Rodos powołując się na Arystotelesa, który z kolei powołuje się na tegeański zbiór praw – na niebie nie było jeszcze Księżyca, był wielki super kontynent. Księżyc tak naprawdę był ale zwrócony wyłącznie jedną stroną w stroną ku Ziemi tak jak i Ziemia była zwrócona tylko jedną stroną w kierunku Księżyca. Takie spektakularne ustawienie dwóch ciał niebieskich było przyczyną ciekawych fenomenów fizycznych. Głównie chodzi o wodę. Jak wiadomo ruch Księżyca wokół ziemi powoduje odpływy i przypływy wody. W tamtych czasach woda zabrała się po stronie ziemi z Księżycem pozostawiając drugą stronę pozbawioną mórz i oceanów ale za to z wielkim super kontynentem. Atmosfera ziemska także wybrzuszała się po stronie księżycowej. Obecne Andy były wówczas tylko wyspą, gdyż woda dzięki przyciąganiu Księżyca wznosiła się na wysokość 4000m co potwierdzają obecne badania geologiczne.

ArkaNagle nastąpiła „katastrofa”. Obrót Księżyca wokół Ziemi uległ spowolnieniu. Wody ruszyły w postaci niewyobrażalnej czterokilometrowej wysokości fali. Mity o potopie przetrwały w tak wielu podaniach, przekazach czy religiach, że trudno temu faktowi zaprzeczać. Przypomnę: Biblia i Arka Noego, mitologia grecka i skrzynia Deukaliona i Pyrra, pisma Platona, sagi skandynawskie i szuflada olbrzymów chroniąca Bergelmira, Sumeryjczycy określają potop jako zaplanowany przez bogów w celu zmniejszenia populacji ludzkiej, Babilończycy opisują Gilgamesza i jego statek, Indie Manu i jego okręt, Chiny kosmiczny kataklizm i potop, Nigeria potop jako karę za nieposłuszeństwo, Atabaskowie mają Etsie i jego łódź, Aztekowie piramidę „ucieczki przed wodą”, Indianie północnoamerykańscy także mówią o karnej interwencji bogów, Majowie mówią o potopie jako o karze za niedoskonałość człowieka, Inkowie także mówią o boskiej interwencji i nawet australijscy aborygeni posiadają ustne przekazy o potopie.

Skutkami potopu było oczywiście zalanie lądów po stronie Ziemi bez Księżyca, oraz zagłada wielu gatunków fauny i flory. Przypatrzmy się trzem morzom na kontynencie euroazjatyckim. Morze Śródziemne powstało w skutek przełamania skał cieśniny Gibraltarskiej. Geolodzy po zbadaniu skał twierdzą, że zniszczenia dokonały się w wyniku nietypowego naparcia wód, które zrobiwszy sobie niewielką szczelinę powiększyły ja zalewając nizinę Śródziemną i przekształcając ją w morze. Czas zalania wynosił od 6 do 24 miesięcy, więc biorąc pod uwagę ogromną powierzchnię 2,5 mln km2 oraz średnia głębokość 1438 daje nam 10.000km3 dziennie lub 120 m3 na sekundę przy założeniu rocznym. Ciekawostką jest fakt, że morze Śródziemne bez zasilania z oceanu Atlantyckiego wyschłoby w ciągu 2000 lat. Ubytek wody jest tam 3-4 krotnie większy niż dopływy rzeczne. Morze Martwe także wydaje się być pozostałością fali potopu. Jak wiemy morze Martwe kurczy się z powodu braku dostatecznej ilości zasilenia w wodę, więc jego powstanie najprościej wytłumaczyć fala potopu. Morze Czarne to kolejne morze, które powstało w wyniku nagłego zalania przez wody oceaniczne, które dostały się tam przez cieśninę Bosfor.

Na koniec pozostaje nam jedno pytanie. Kiedy doszło do potopu. Z pewnością miało to miejsce pomiędzy 8, a 10 tysiącleciem p. n. e.. Taką datę można spekulować na podstawie zachowanych podań, religii, badań geologicznych oraz najstarszych zapisów i przekazów ustnych.

Co do powodu jaki przedstawiłem już na samym początku artykułu, czyli zmiany orbity Księżyca – można oczywiście się z nim spierać ale cóż innego mogło wywołać aż taki kataklizm i nie pozostawić żadnych śladów. Na Ziemi brak jest jakiegokolwiek śladu po uderzeniu większego meteorytu za wyjątkiem Jukatanu sprzed 65mln lat. Jak wytłumaczyć ocean na wysokości 4000m n. p. m. w Andach? Jak wytłumaczyć powstanie trzech mórz w Europie? Moim zdaniem najbardziej wiarygodny jest efekt zmian w orbicie Księżyca. Dzięki teorii księżycowej jesteśmy w stanie wytłumaczyć potop oraz większość zmian na Ziemi w tamtym okresie.

Potop wpłynął też niekorzystnie na rozwój cywilizacji. Być może bez tej strasznej „kary boskiej” w chwili obecnej nasza cywilizacja stałaby na o wiele wyższym poziomie. Nie wierzmy do końca, że 12.000 lat temu po Europie biegały hordy dzikusów z włóczniami i maczugami. Przekazy o Atlantydzie opisują zagładę rozwiniętej cywilizacji. Kliknijmy [TUTAJ] i co widzimy?

Asteroida28 września tego roku lub kilka dni wcześniej na Ziemię ma spaść asteroida wielkości 100-500 metrów. Źródłami tej informacji są wycieki z NASA. Agencja NASA oczywiście dementuje tę informacje twierdząc, że rozważała taka możliwość czysto teoretyczne. Co stałyby się w przypadku impaktu? W pierwszej fazie przy wchodzeniu w atmosferę asteroida wywołałaby ogromna eksplozje „zdmuchując” część atmosfery. Uderzając w Ziemię utworzyłaby kilkukilometrowy krater oraz wywołałaby trzęsienia i fale tsunami, które przetoczyłyby się przez cała planetę. To raczej nie spowodowałoby wyginięcia życia ale z pewnością cofnęłoby nasza cywilizacje o kilkanaście wieków. Na szczęście nasza obecna technologia jest na tyle zaawansowana, że w przypadku wczesnego dostrzeżenia asteroidy jesteśmy w stanie bronić się przed kataklizmem. Około 20 lat temu powstał film „Armagedon”, w którym dzielni kosmonauci w ostatniej chwili rozbijają od środka nadlatującą asteroidę. Nic bardziej bzdurnego. Kosmiczny odłamek skalny wielkości 30 metrów uderzyłby w ziemie z siła bomby atomowej. Tak naprawdę nie ma większego znaczenia czy uderzy w nas jeden kamień wielkości 500 metrów czy 1000 kamieni wielkości 40 metrów. Zniszczenia byłyby podobne. Rozwiązaniem problemu są korekty kursu asteroidy dokonywane poprzez detonowanie bomb atomowych z jednej strony asteroidy. Po serii takich kierunkowych eksplozji asteroida grzecznie zmieniłaby kurs mijając Ziemię w przepisowej odległości. Innym rozwiązaniem może być bombardowanie głowicami nuklearnymi przodu asteroidy celem zmniejszenia prędkości. Należy pamiętać, że taki „ostrzał” koniecznie trzeba rozpocząć nieco wcześniej niż na kilka dni do zderzenia.

Krwawy księzycPozostaje nam mieć nadzieję, że mimo wszystko zdążymy obejrzeć zapowiadane na 28 września zjawisko tzw. „krwawego Księżyca”. W Polsce będzie widoczne ledwie częściowe przebarwienie. Amatorów astronomów zachęcam do udania się do Francji lub Hiszpanii – tam możemy w pełni zaobserwować to niezwykłe zjawisko. Relacje na żywo z „krwawego Księżyca” będą też transmitowane w Internecie. „Krwawy księżyc” to nic innego jak zaćmienie Księżyca, czyli przysłonięcie słońca przez cień Ziemi. Barwa Księżyca może przybrać wówczas kolor od koloru dojrzałej pomarańczy, poprzez czerwień i buraczaną czerwień, aż po czerń. Dodam, że to już czwarte takie zaćmienie w czasie ostatniego roku. Według wielu ksiąg i przepowiedni symbolizuje ono zmiany dla ludzkości, wojny, kataklizmy, a nawet koniec świata i powrót Chrystusa. …ale – jak zwykł kończyć J. R. Kipling i D. Attenborough – But that is another story (to już jest całkiem inna historia).


FoxyBoy