W Polsce wszyscy są równi wobec prawa. – Pod koniec listopada 2019 mikołowski Sąd Rejonowy (czyli pierwszej instancji) wydał pierwsze wyroki w sprawach pracownic, z którymi dyrekcja Yazaki Automotive Products Polska (YAPP) rozwiązała wiosną umowy o pracę. Dotyczyły one osób zatrudnionych na umowach czasowych i stałych– w ramach specyficznie rozumianych „oszczędności” – postanowiono wcześniej wysłać ich do pośredniaka – wyjaśnia Katarzyna Grabowska, przewodnicząca ZOZ NSZZ Solidarność Yazaki Automotive Products Polska.

Sąd nie miał wątpliwości. – We wszystkich tych przypadkach sąd orzekł, że zwolnienia były bezpodstawne, jednocześnie przyznając zwolnionym dodatkowe finansowe odszkodowania. Taką formę zadośćuczynienia po bezprawnym zwolnieniu w trakcie umowy na czas określony i nieokreślony, przewiduje bowiem Kodeks Pracy, gdy zwolniony bezprawnie pracownik nie chce wrócić już do zakładu pracy. Tym samym pracownice, które – na co od początku zwracała uwagę nasza zakładowa Solidarność – zwalniano z naruszeniem prawa, mają otrzymać dodatkowe pieniądze pod rygorem natychmiastowej wykonalności (a te zawsze się przydają), a przy okazji satysfakcję, że racja była po ich stronie – podkreśla szefowa zakładowej „Solidarności”.

„Solidarność to jeden i drugi, nigdy jeden przeciw drugiemu”. – Co warte podkreślenie wszystkie one miały przez cały czas zapewnioną pomoc związkowego prawnika, który również skutecznie reprezentował je przed sądem. I nie musiały na to wydać dodatkowo ani grosza! NSZZ Solidarność bowiem zawsze broni ludzi i ich interesów, zaś swoim członkom zapewnia także szeroką pomoc prawną. Nie tylko zresztą w sprawach związanych z prawem pracy – przypomina Panna S. w swoim wpisie w mediach społecznościowych.

Fot. strona internetowa nszz-yazaki.pl