Kolejny raz Wojciech ,,Wojcieszko” zdobywa szczyt. Tym razem ‚Boso po Górach” poszedł na Żar 761 m.npm. Dla kogo tym razem Wojcieszko zdecydował się pokonać tą trasę i wbić swoją ciupagę na szczycie Żaru? Jak ustaliliśmy Wojcieszko wspierał chorą na guza dwu letnią Lenkę Kożuch W wyprawie uczestniczyła wraz z Wojcieszką nieodłączna towarzyszka jego życia i niezawodny dokumentalista podróży Wojciecha Wojcieszki Pani Ewa Stój.

Samo wyjście na Żar zajęło Wojcieszce nie wiele ponad godzinę, Dlaczego Żar? A nie wyższa góra? Odpowiedź jest prosta w wyższych partiach gór leży już śnieg a najważniejsze to odpowiedzialność za siebie, swoje zdrowie, ale także za cel którym była sama wyprawa Wojcieszki.  – ,,Więc zaciskałem zęby i parłem na przód” – mówi Wojciech Wojcieszko. – „Podtrzymywał, mnie na duchu mój Anioł Stróż Ewa, która była obok mnie gdy było ciężko” – dodaje.

Życzliwi ludzie na szlaku. – ,,Jestem jej bardzo wdzięczny. Dziękuję wszystkim turystom na trasie każdy dostał ulotkę i apel o wsparcie Lenki – informuje człowiek, który poszedł boso w góry dla chorego dziecka.

Warto w tym miejscu podkreślić, że jest to już czwarta tego typu wprawa Wojciecha Wojcieszki, aby pomóc innym którzy są w potrzebie, ale w planach są już kolejne. Jak zapowiada ten dzielny człowiek szczegóły poznamy już niebawem na FB. Wojcieszko. Tym razem Boso i to zimą to będzie wyzwanie.

Wojciech ,,Wojcieszko” to Andrychowianin, globtroter który postanowił swoją pasję ,,góry” przełożyć na pomoc innym potrzebującym. Niczym Wojciech Cejrowski który boso pokonuje pustynie oraz zapomniane zakątki Afryki czy Ameryki Południowej. Wojcieszko postanowił zdobyć wszystkie najwyższe szczyty w Polsce dostępne amatorom pieszych wędrówek boso!

To jedyny w tej chwili Polak, który w taki sposób łączy wsparcie dla wielu osób ze swoim hobby. Podczas wypraw do których przygotowuje się miesiącami są rozdawane ulotki i informacje o wsparciu wybranych przez Wojcieszkę dzieci.  Osoby napotkane na szlaku chętnie robią sobie pamiątkowe zdjęcia z Andrychowianinem oraz deklarują przekazanie kwot na leczenie i rehabilitację maluchów.

Tego typu wyprawy mają charakter sportu ekstremalnego. ,,Wiem co mówię po kamienistych szlakach boso nie jest łatwo iść w góry”. Ale jak podkreśla Wojciech Wojcieszko warto, bo cel się liczy i pomoc tym, którzy tego oczekują.

ZAPRASZAMY wszystkich którzy zdecydują się napisać do nas na stronę FB Wojcieszko (https://www.facebook.com/wojcieszko2019/)

Dzielny wojownik apeluje. – Sponsorów proszę o wsparcie na rzecz dziewczynki numer konta na ulotce, a ja ze swojej strony bardzo was proszę. Pomagajmy wszyscy, bo nasze serca są otwarte na najmniejszych wśród nas – podkreśla Wojciech Wojcieszko. Jednocześnie musimy poinformować, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomysł Piotra Kucharskiego i przygotowanie, a także wykonanie materiałów reklamowych (ulotek, koszulki) przez Drużynę Lenki przy wielkim wsparciu sołtysa wsi Poręba Wielka Pani Marii Brombosz.

Foto Ewa Stój