Temat, który porusza wielu ludzi. Szpital tymczasowy za 75 mln zł, który powstał przy hotelu na terenie prywatnego przedsiębiorcy. Jednak pytanie dnia brzmi: za co 75 mln zł? Za szpital czy za centrum wystawiennicze i konferencyjne?

Szanowni Państwo, Kochani, we Wrocławiu przy ul. Rakietowej powstał szpital tymczasowy sfinansowany z tzw. funduszu covidowego. Pełnomocnikiem wojewody ds. budowy szpitala jest pan Maciej Bluj (wcześniej był wiceprezydentem Wrocławia, w czasie gdy miastem rządził pan Rafał Dutkiewicz). Głównym wykonawcą inwestycji jest spółka Dynamic Congress Centre, będąca właścicielem obiektu. Koszt realizacji przedsięwzięcia to – według oficjalnych informacji – 75 mln zł.

Dolnośląski Urząd Wojewódzki postanowił nie odpowiadać na pytania dziennikarskie dotyczące szczegółów tej inwestycji czyli m.in. kosztorysu, a w tym: miesięcznych kosztów utrzymania szpitala, kosztów budowy hali czy kosztów wyposażenia (tu warto zaznaczyć, że część wypożyczyła Agencja Rezerw Materiałowych).

A ponieważ szpital powstał na prywatnej działce przy hotelu chciałam się również dowiedzieć od urzędników, co się stanie z tym obiektem po pandemii. Bezskutecznie. Na ten temat znalazłam jednak informację na portalu tuwroclaw.com. Informację, która wiele wyjaśnia:

– „Inwestycja została zakwalifikowana jako budowa centrum wystawienniczego i konferencyjnego wraz z hostelem i taką docelowo funkcję te obiekty będą pełnić po opanowaniu epidemii koronawirusa. (…) – Stojący już obiekt jest wynajmowany, a nowo powstające budynki także zostaną objęte formułą wynajmu – informuje Bluj”.

Dla porównania: szpital, który powstał w Katowicach był aż o 20 mln zł tańszy niż ten wrocławski. W dodatku, szpital w Katowicach może przyjąć ok. 500 pacjentów, a we Wrocławiu docelowo ma być miejsce dla 400 osób.

Jak wynika z informacji medialnych – w dolnośląskich szpitalach już brakuje miejsc dla pacjentów chorych na COVID-19. Nie wiemy co jeszcze nas czeka. Te szpitale bez żadnych wątpliwości są nam bardzo potrzebne!

Ale potrzeba tworzenia szpitali, nie może uzasadniać ukrywania faktów związanych z finansowaniem inwestycji. Szczególnie, że chodzi tu o 75 mln zł z publicznej kasy!

Żeby nie było – parafrazując słynny film – jak wypadku wielu wrocławskich inwestycji: „Patrzcie – mówimy – to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest szpital społeczny, w oparciu o sześć instytucji”.

W poniedziałek na terenie szpitala ma się odbyć konferencja wojewody dolnośląskiego. Pozostaje mi zaapelować żeby zamiast na PR, postawić na transparentność.

Niezależnie od tego, że biuro wojewody zdecydowało się nie odpowiadać na pytania dotyczące szczegółów inwestycji, złożyłam wniosek o udostępnienie wszystkich dokumentów związanych z realizacją. A w tym o przekazanie treści umowy zawartej z przedsiębiorcą oraz dokumentacji uzasadniającej wybranie tej konkretnej lokalizacji i firmy.

(tekst pochodzi z konta Magdy Groń na Facebook’u)

Fot. Maciej Chyra/oficjalny portal internetowy Wrocławia/Wrocław.pl

Autor: Magda Groń
Polska dziennikarka z Dolnego Śląska. Pracuje w mediach na Dolnym Śląsku od 10 lat. Najpierw w prasie lokalnej. Później współtworzyła portal wDolnymSlasku.pl. Publikowała m.in. w „Warszawskiej” i Gazecie Finansowej (wspólnie z Robertem Wyrostkiewiczem i Pawłem Miterem), Gazecie Polskiej i Gazecie Polskiej Codziennie. Współpracowała z TV Republika, obecnie współpracuje m.in. z Telewizją Polską.