Wielka batalia środowiska lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów (LGBT) przybiera na sile. Mimo tego coraz wyraźniej widać, że to zasłona dymna.

Oliwy do tęczowego ognia dolał w 2009 roku dr Paul Cameron. Podczas wykładów, jakie wygłosił na dwóch polskich uczelniach stwierdził m.in., że osoby homoseksualne są typowymi sprawcami molestowania dzieci i przemocy seksualnej.

To wywołało tęczowy amok, wspierany przez różowy salon i jego poputczików.

Do tego stopnia, by w roku wyborczym zakrzyknąć, że pedofilia jest immanentnie powiązana z sutanną.

Znana lewicowa publicystka (m. in. autorka pierwszej hagiografii Jacka Kuronia) Katarzyna Skrzydłowska – Kalukin pokazywanie zagrożeń, jakie niesie ze sobą akcja uświadamiania dzieci przez seksedukatorki zrównuje z… Holokaustem!

Wg żurnalistki WPROST brak zgody na szerzenie ideologii gender przez środowisko lesbijek, gejów, transwestytów i biseksualistów można porównać z „ostatecznym rozwiązaniem”, w wyniku którego powiaty stały się „judenfrei” (wolne od żydów)!

Skrzydłowska-Kalukin, a także inni macherzy od oPOzycyjnej propagandy najwyraźniej zapomnieli, że własne publikacje poprawnej politycznie lewicy świadczą o aferze homoseksualnej, a nie pedofilskiej w Kościele.

Wystarczy nieco poszperać w google’ach i znajdujemy materiały, których lewica nie może zbywać uznając za fejk lub mowę nienawiści wywołaną homofobią.

W 2013 roku czerskie radio TOK fm zamieściło wywiad z dr Wiesławem Czernikiewiczem, seksuologiem, terapeutą osób o skłonnościach pedofilskich.. ZPowiedział m.in.:

Jestem zaniepokojony, ponieważ nie rozróżnia się podstawowych kwestii: pedofilii i czynu pedofilnego – przyznał w rozmowie z Agatą Kowalską w audycji „Post Factum” dr Wiesław Czernikiewicz, seksuolog. I tłumaczył: – Pedofilia jest chorobą sfery seksualnej – zaburzeniem preferencji seksualnych. Jest perwersją. Natomiast znakomita większość czynów pedofilnych, czyli zachowań seksualnych osoby dorosłej w stosunku do dziecka, bo aż 70 proc., jest popełniana przez osoby, które wcale nie są pedofilami, tylko z różnych powodów w sposób zastępczy wykorzystują dziecko do zaspokojenia swojego popędu.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14718126,_Wiekszosci_czynow_pedofilnych_nie_popelniaja_pedofile__.html

Tezę o pedofilii zastępczej powtórzył w wywiadzie udzielonym „Polityce” w sierpniu 2015 roku.

Osoby uwodzące dzieci na internetowych forach czy nawet szukające nieletnich partnerów do realnych aktów seksualnych to w zdecydowanej większości tzw. pedofile zastępczy, a więc tacy, którzy woleliby uprawiać seks z osobami dorosłymi, ale z różnych względów tego nie robią. 70 proc. sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci nie jest dotkniętych żadnym zaburzeniem preferencji. Tylko 30 proc. to pedofile preferencyjni, czyli tacy, którzy autentycznie przedkładają dzieci jako partnerów seksualnych.

(…)

Osób z pedofilskimi zaburzeniami preferencji jest w populacji około jednego promila, czyli w 100-tys. mieście będzie ich stu [dokładnie w mieście, w którym mieszka 100 tys. dorosłych mężczyzn, a więc liczącym ok. 350-400 tys. mieszkańców – HD]. (…) U mężczyzn popęd seksualny zaczyna się w mózgu. Gdy jego siła staje się duża, to mężczyzna szuka obiektu, żeby rozładować napięcie. Jeśli nie ma odpowiedniego obiektu, może zaakceptować jakikolwiek. W pewnych warunkach także dziecko. Internet stwarza w tej kwestii nieosiągalne wcześniej okazje. Z badań skandynawskich i zachodnioeuropejskich wynika, że ofiarą zachowań pedofilskich padło 25–30 proc. dziewcząt i około 10 proc. chłopców.

Co więcej, osoby praktykujące akty pedofilskie, albo ich szukające, tworzą silne lobby. To nie jest żadna spiskowa teoria. Pedofilia dotyczy ludzi z różnym poziomem wykształcenia, zamożności – także księży, lekarzy, nauczycieli, ostatnio mówi się o byłym brytyjskim premierze. Przedstawiciele tego środowiska od lat optują, by uznać pedofilię po prostu za kolejną orientację seksualną. Taka interpretacja pojawiła się nawet w komentarzach do ostatniej wersji amerykańskiej klasyfikacji chorób i zaburzeń DSM V. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, które sygnuje tę publikację, wycofało się z tego

(…)

Kultura masowa chętnie odwołuje się do pedofilskich fascynacji. Niedawno we francuskim piśmie modowym widziałem reklamę – zdjęcie dziewczynki wymalowanej, w szpilkach – marzenie dla pedofila. Z jednej strony oficjalnie potępia się pedofilię, a z drugiej strony wykorzystuje się erotyzm, który mają dziewczynki – bo erotyzm mają wszyscy – do reklamy, sprzedaży.

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1629749,1,prof-wieslaw-czernikiewicz-o-tym-jak-leczyc-pedofilie.read

Tak więc w pierwszej kolejności powinniśmy uściślić aparat pojęciowy.

Zgodnie z danymi podawanymi przez dr Cześnikiewicza pośród ponad 30 tys. polskich księży znajdziemy 31 pedofilów z zaburzoną sferą preferencji seksualnej.

Zdecydowanie groźniej pod tym względem wypadają policjanci – szacunkowa liczba pedofilów to ok. 70 (przy założeniu, że 30% funkcjonariuszy to kobiety), a także żołnierze zawodowi – 95.

Ilu z nich zahamowało swój popęd?

Głos Koszaliński w numerze z 30 września 2018 r. zamieszcza wywiad z dr Danielem Cesarzem, seksuologiem.

W różnych badaniach pojawia się ten sam wniosek – wśród wszystkich osób skazanych za przestępstwa seksualne na dzieciach odsetek osób preferencyjnych nie przekracza 8-10 procent. Bo tak zwanym pedofilem preferencyjnym jest jeden na 10 lub jeden na 20 wśród tych wszystkich, których potocznie nazywamy pedofilami – przy okazji dość mocno przeinaczając rzeczywistość. (…)w wypadku molestowania i przestępstw seksualnych wobec dzieci zawsze musimy dokonywać rozróżnienia, czy sprawca ma rzeczywiste zaburzenie preferencji seksualnej, czy też jego działanie miało charakter zastępczy. Częściej zdarza się to drugie.

(…)

Jak wielu pan miał pacjentów, sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci?

Tych tak zwanych zastępczych może kilkudziesięciu, może trochę ponad setkę, pedofilów nie więcej niż 20. Pracowałem też jako biegły sądowy w tego rodzaju sprawach, to też łącznie kilkadziesiąt przypadków. Pacjentów preferencyjnych na pewno pamięta się o wiele bardziej.

Czy wśród pana pacjentów byli księża?

Jeśli chodzi o pacjentów preferencyjnych – nie. W grupie tych zastępczych, może jeden lub dwóch. Tak się złożyło.

(…)

Jak często pedofile podejmują pracę zawodową związaną z dziećmi?

Na przykładzie moich pacjentów i znanych mi przypadków mogę powiedzieć z ogromnym prawdopodobieństwem, że większość z nich zdecydowanie dążyła do zajęć jakoś związanych z dziećmi. Byli wśród nich opiekunowie w świetlicach, kierowcy z domów dziecka, pan woźny z przedszkola, harcmistrze, różni instruktorzy. Przedstawiciele wielu zawodów związanych z pewną bliskością obcowania z dziećmi.

https://gk24.pl/dr-daniel-cysarz-najczesciej-to-nie-pedofile-molestuja-seksualnie-dzieci/ar/13532652

Obaj seksuolodzy jak ognia unikają stwierdzenia, że heteroseksualny pedofil zastępczy za ofiarę wybierze dziecko płci przeciwnej – homoseksualny – tej samej.

Nie znam badań dotyczących związku (lub braku takiego) pomiędzy orientacją seksualną duchownych a pedofilią przeprowadzonych w Europie. Jednak istnieje badanie orientacji seksualnej księży katolickich biorących udział  w skandalach seksualnych w USA, opublikowane przez Ruth Instutute.

Raport stwierdza wyraźnie:

1. odsetek mężczyzn homoseksualnych wśród księży był w latach 80-tych ośmiokrotnie wyższy niż odsetek mężczyzn homoseksualnych w całej populacji. W latach 50-tych homoseksualiści wśród kleru zdarzali się dwukrotnie częściej niż w całej populacji. Ta tendencja jest silnie skorelowana ze zwiększoną liczbą przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży;

2. 25% księży wyświęconych pod koniec lat 60-tych przyznało, że w ich seminariach była obecna subkultura homoseksualna. W latach 80-tych powiedziało tak już ponad 50% księży. Tendencja ta jest również silnie skorelowana ze zwiększoną liczbą przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży;

3. ponad 90 proc. księży katolickich skazanych w USA za wykorzystywanie seksualne dzieci było homoseksualistami, zaś 81 proc. ofiar pedofilii stanowili chłopcy.

Raport powstał w oparciu o:

a) dane z liczącego 1100 stron raportu sporządzonego przez Wielką Ławę Przysięgłych w Pensylwanii, opublikowanego w sierpniu 2018 r. Ruth Institute dokładnie przeanalizował przypadki nadużyć seksualnych opisanych w raporcie i przygotował plik danych do analizy statystycznej;

b) część danych zebranych w 2004 r. przez John Jay College of Criminal Justice (dotyczących lat 1950-2002), przekazanych przez tę instytucję na potrzeby badania. Dodatkowo badanie Ruth Institute uwzględnia dane z najnowszych raportów sporządzonych w ramach wyżej wspomnianej karty praw „Dallas Charter”.

Było to pierwsze w historii badanie dotyczące nadużyć seksualnych popełnianych przez księży katolickich, które korzystało z danych o liczbie homoseksualistów wśród księży, zebranych przez „Los Angeles Times” podczas ankiety przeprowadzonej w 2002 r.

O tym, że pedofilia powiązana jest z homoseksualizmem sprawcy mówił także prof. Jacek Zaleśny, nauczyciel akademicki Uniwersytetu Warszawskiego i Uczelni Łazarskiego.

Skrytykował przy okazji kolejną „antypisowską bombę”, czyli film Sekielskich Tylko nie mów nikomu:

– Mamy do czynienia z potężną mistyfikacją rzeczywistości. W tym zakresie badania socjologiczne są robione od wielu lat. Jednoznacznie pokazują, że w przypadku księży katolickich jest to jedna z najmniejszych grup podatnych na pedofilię. Jedna z najmniejszych grup, w których to przestępstwo występuje.

(…)

– Jeślibyśmy popatrzyli na film Tomasza Sekielskiego z punktu widzenia socjologii, metodologii badań naukowych, to ta próba nie jest reprezentatywna. Dobrano pojedyncze zdarzenia i rzucono je na całą grupę społeczną. Jeśli chodzi o pedofilię wśród księży, to jest to margines marginesu. Jak pokazują badania naukowe, mniej więcej 0,5 proc. księży katolickich ma problem z homoseksualizmem. Dopiero w tej grupie intensywnie występuje pedofilia. To jest zjawisko typowe dla zdarzeń homoseksualnych. Badania pokazują, że wśród pedofilów dominują homoseksualiści.

https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2308086,Ekspert-przestepstwa-pedofilskie-to-margines-marginesu

Na dodatek „czarne kościelne charaktery” Sekielskich okazały się współpracownikami SB.

A więc nie tylko można im przypisać pojedyncze czyny pedofilne (tak wynika z materiału faktograficznego filmu) ale, co gorsze, donoszenie na innych.

.

Czy w grę wchodziło również łamanie tajemnicy spowiedzi?

Czy spowiednik Wałęsy, TW, miał za zadanie kontrolować przywódcę związkowego, a potem prezydenta?

.

Awantura z pedofilią przykrywa pytanie o tych kapłanów, którzy zdradzili swoje powołanie na rzecz ateistycznego reżimu.

Albo, co również jest możliwe, trafili do seminariów, bo taki rozkaz wydał im towarzysz kapitan.

.

Zamiast uderzenia w PiS poprzez Kościół coraz wyraźniejsza staje się prawda o homoseksualizmie.

 

.

fot. facebook

18.05 2019