1. Uznanie, że szczepionka może mieć skutki duchowe, że przyjęcie jej to czyn mający skutki religijne – to wyraz myślenia magicznego, a nie religijnego. Ujmując rzecz wprost: „nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym” (Mt 15,11) – mówił o takim właśnie myśleniu Jezus Chrystus. Szczepionka nie może nam zaszkodzić duchowo, duchowa szkodzi nam nasze własne kłamstwo, nasz grzech, nasze zaniedbania.

2. Wyrazem mojej wiary w Bożą Opatrzność i w Boga jest także wdzięczność dla Niego za pracę naukowców i lekarzy, którzy opracowali i przetestowali szczepionkę. Wierzyć nie znaczy odrzucać medycynę, ale być za nią wdzięcznym Temu, który jest jedynym źródłem każdej mądrości na ziemi.

3. Wiara nie jest sprzeczna z rozumem, ani nie jest odrzuceniem odkryć współczesności. To, że wierzę Bogu nie oznacza, że nie biorę leków na nadciśnienie (i to mimo iż wiem, że mają one rozmaite – jak każdy lek – skutki uboczne). Wiara nie oznacza także, że zamiast do lekarza chodzę do księdza, a zamiast korzystać z odkryć medycyny szukam prywatnych objawień czy cudowności, które mogą mnie wyleczyć.

4. Podejrzliwych informuje, że w cuda wierzę, ale wiem też, że Pan Bóg o wiele częściej działa naturalną drogą – czyli dzięki ciężkiej pracy niekoniecznie wierzących, ale takich także, naukowców i lekarzy. Ich praca, jak to pięknie ujmuje lekarz i rabin Majmonides, jest służbą Bogu.

Tyle kwestii religijnych. To jeszcze kilka etycznych.

1. Państwo może (choć nie musi, ale ma takie prawo) regulować pewne kwestie związane z opieką zdrowotną, a część z jego decyzji nosi charakter obligatoryjny. I tak w czasie pandemii istnieje możliwość zastosowania kwarantanny (i wielokrotnie ją stosowano, nie tylko obecnie). Czy ogranicza to naszą wolność? Tak, ale ona nie jest jedyną wartością, którą powinno kierować się państwo.

2. Szczepienia są skuteczne, gdy istnieje odpowiedni poziom wyszczepienia, i z tego właśnie powodu, warto rozważyć obowiązkowe szczepienia. Tak się składa, że takie szczepienia już zresztą w Polsce istnieją. I działają, właśnie dlatego, że są obowiązkowe.

3. Życie w społeczeństwie, zasada solidarności nakłada na nas pewne obowiązki, także takie związane ze zdrowiem. Nie jesteśmy samotnymi wyspami, a nasze decyzje mają skutki społeczne. I właśnie dlatego państwo może nakładać na nas obowiązki także w tej dziedzinie.

Autor: Tomasz Terlikowski