Niedawno postanowiłem sobie przypomnieć historię stosunków Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełeńskiego od samego początku, od 2019 roku. I okazało się, że sporo szczegółów wyleciało już mi z głowy. Uświadomiłem, że poza warstwą geopolityczną w tych stosunkach naprawdę jest dużo osobistej niechęci Trumpa do Zełeńskiego. On niewątpliwie jest emocjonalnie negatywnie naładowany w stosunku do prezydenta Ukrainy i ma do tego konkretne powody, dlatego że ich stosunku one od samego początku były bardzo trudne.
Zaczęło się od ich pierwszego kontaktu. Już wtedy Donald Trump zaczął się domagać, żeby ukraińskie służby zaczęły aktywne działania przeciwko synowi jego rywala Hunterowi Bidenowi. Który z kolei był członkiem rady nadzorczej w jednej z firm ukraińskich zajmujących się wydobyciem gazu. W zasadzie Trump prosił Zełeńskiego jeszcze w 2019 roku by tamten zrobił wyraźną stawkę na niego i wsparł go w kampanii wyborczej. Zełeński ciągnął czas próbując zachować neutralność i w koniec końców nic nie zrobił.
No i możemy zacząć liczyc te „grzechy” Zełeńskiego wobec Trumpa.
Numer 1 – współwinny porażki Donalda Trumpa w wyborach. W mojej ocenie to może tak wyglądać, że młoda ekipa Zełeńskiego próbowała lawirować i zachować neutralność, ale znając Donalda Trumpa, jestem pewien, że cała ta sytuacja na wstępie została odebrana jako spiskowanie Ukraińców z Demokratami przeciwko Trumpowi. Tym bardziej biorąc pod uwagę to co wydarzyło się dalej.
A dalej była próba naciskania na Ukraińców poprzez blokowanie wsparcia dla Ukrainy, które w tamtych latach (przed inwazją 2022 roku) wynosiło ok 300 mln dolarów rocznie. Dalej było jeszcze gorzej, bo kiedy upubliczniono szczegóły kontaktów Donalda Trumpa z Zeleńskim, stało się to podstawą oskarżeń w stosunku do Trumpa w ramach pierwszej próby impeachmentu prezydenta USA. Demokraci oskarżyli Trumpa o zdradę państwa bo z ich punktu widzenia była to próba wciągnięcia obcego rządu w proces wyborczy w USA. Czyli …
Numer 2 – Zeleński jako centrum wielkiej afery politycznej w USA i jedno ze źródeł problemów Trumpa, a zarazem ta sytuacja jak sądzę jeszcze bardziej wzmocniła wizerunek Zełeńskeigo w oczach Trumpa jako tego kto spiskuje przeciwko niemu z demokratami.
Dalej mamy rok 2023 i zablokowanie wsparcia dla Ukrainy ze strony USA przez stronnictwo Donalda Trumpa w kongresie. Wtedy również pojawiały się głosy ze strony MAGA, że Zełeński jawnie stoi po stronie demokratów. Z ich punktu widzenia to był ciąg dalszy tej samej linii ze strony Zełeńskiego. Przychodzi luty 2025 roku i mamy aferę w Białym Domie. Donald Trump zrobił „pokój w 24 godziny” jednym z hasłem swojej kampanii wyborczej. W trakcie wszystkich tych rozmów pokojowych za pośrednictwem administracji Trumpa ich sedno sprowadzało się do tego samego – Ukraina jako słabsza strona musi ustąpić w zamian za zawieszenie broni. I na każdym etapie tych rozmów USA wielokrotnie próbowały cisnąć na Kijów w tej sprawie. Afera w Białym domie wobec tego była próbą publicznego dyscyplinowania Ukraińców i konkretnie Zełeńskiego by on w końcu zrozumiał gdzie jest jego miejsce. I jest to tym bardziej zrozumiałe jeśli wziąć do uwagi całą opisaną wyżej historię stosunków Trumpa z Zełeńskim. Czyli mamy …
Numer 3 – Zełeński jako ten, który uparł się z zupełnie niezrozumiałych powodów ( z punktu widzenia Amerykanów ) i nie chce dać Trumpowi jego zasłużony sukces. Przez tego człowieka Trump nie może wyjść i ogłosić „wieczny pokój na Ukrainie”.
I to nas prowadzi do ostatniego punktu tej dramy. Bliski Wschód i wojna z Iranem. Jasne jest, że wojna była planowana jako szybki sukces Trumpa podobny do tego z Wenezueli tylko jeszcze większy. To miał być triumf prezydenta USA. Wyszło inaczej, jesteśmy w siódmym tygodniu wojny i jej końca wciąż nie widać. Krytyka Trumpa wewnątrz Stanów rośnie, szanse na wygraną najbliższych dowyborów spadają. Jest to trudny dla Trumpa moment, kiedy zamiast oczywistego sukcesu, który miałby go wzmocnić dostaje problemy. I właśnie w tym konkretnym momencie pojawia się na Bliskim Wschodzie postać Zełeńskiego, który faktycznie wykorzystuje te problemy Trumpa. Pojawia się w sensie piarowym jako rycerz na białym koniu, który proponuje pomóc. W regionie który pod względem militarnym zawsze był zdominowany przez Stany i ich technologie. Czyli …
Numer 4 – Zełeński, który próbuje zyskać wykorzystując problemy Trumpa.
Wszyscy wiemy jaki charakter ma Trump. To nie jest człowiek, który łatwo zapomina krzywdy mu wyrządzone, to jest człowiek z wielkim EGO, który ledwie wczoraj publicznie porównywał siebie z Chrystusem. I mamy tutaj człowieka, lidera jakiegoś dalekiego państewka o trzeciorzędnym znaczeniu, który nie tylko nie potrafi zrozumieć jakie jest jego miejsce w szeregu, ale w dodatku raz za razem od samego początku knuje przeciwko Trumpowi ( z punktu widzenia prezydenta USA), jest w centrum afer wymierzonych w niego i w dodatku jest uparty i nie chce się podporządkować. Raz za razem on próbuje pozbawić Trumpa „zasłużonego” sukcesu albo wręcz mu odebrać ten sukces dla siebie.
Jestem przekonany, że pomijając wszystkie te racjonalne wątki geopolityczne na poziomie stosunków osobistych, Trump po prostu nie cierpi prezydenta Ukrainy i są to już głębokie emocje, których odwrócić się nie da.
___________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz