Michał Dzięba, były członek gabinetu Aleksandra Grada i współpracownik Donalda Tuska, na antenie TV Republika powtórzył wszystkie zarzuty wobec Rafała Trzaskowskiego. Zapowiedział też, że złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie finansowania jego kampanii. Co na to Trzaskowski? W trakcie trwania programu z Dziębą napisał na Twitterze: „Spotkamy się z Panem Dziębą w sądzie”.

Obejrzałem odcinek „Rozmowy ściśle jawnej” z panem Michałem Dziębą. Program bardzo ciekawy. Tylko…Właśnie! Tylko:

1. Nie rozumiem po co ten program był? Pan Dzięba mówi o PO to, co i tak wszyscy wiedzą. Na pytanie pana Redaktora odpowiem prosto: wszystkie te przekręty nie byłyby możliwe bez wiedzy i przyzwolenia oraz opieki ówczesnego „szefa szefów”, przynajmniej teoretycznego.

2. Jeśli miał to być swoisty początek kampanii samorządowej w Warszawie, to ja serdecznie dziękuję. Warszawa zasługuje w końcu na kogoś niezależnego, uczciwego i mądrego, za którym nie stoi żaden okrągłostołowy układ – prawy bądź lewy – ani inny „tajny”. Do tego czasu należy olać każde wybory, bo one nic nie zmienią.

3. O panu Dziębie pisał „Do Rzeczy” w artykule „Złote dzieci Platformy” w roku 2014 i to niebyt przyjaźnie. To jednak nic w porównaniu z Newsweekiem z roku 2012 (TUTAJ). Przeczytajcie sami. Zwróćcie uwagę na Eneę.

4. Chodzą też słuchy, iż pan Dzięba stoi za inicjatywą pt. „Obywatele dla Polski”, skupiającą młodych, rozczarowanych „Platformersów”. Nie znalazłem nic o tym, więc traktuję to jako plotkę. Może ktoś słyszał? Może też ktoś słyszał o Polskiej Izbie Gospodarczej Elektromobilności, która ma finansować ten projekt? Co ciekawe, na dziwnych „propozycjach” nie podawany jest KRS, ale NIP należący do kogoś innego. To, oczywiście nic nie znaczy, a ja jestem tylko byłym esbekiem.

5. Mnie zaciekawił fragmencik o narkotykach. Szkoda, że pan Redaktor szybko ten wątek skierował tylko na jeden kierunek. Abstrahuję od dość śmiesznego usprawiedliwiana zażywania narkotyków, ale myślę o malutkim fragmenciku od 6:00 minutki, w której pan Dzięba wymienia marszałków Kuchcińskiego i Terleckiego, jako zażywających również narkotyki. Nie powiedział tylko czy twarde, czy miękkie. Czy to była tylko wrzutka, czy tylko przejęzyczenie? Nie wiem, bo absolutnie nie pasowała do idei audycji.

6. Ciekawe też są związki, wspomniane leciutko, z ABW. Nie wierze w oskarżenia wzajemne środowisk dziennikarskich o prace dla służb i uważam je za nieprawdziwe.

7. Ogólnie program był bardzo dobry.