Niedzielski ogłosił już bardzo konkretnie kolejny etap pLandemii – „trzecią falę” – na przełom marca i kwietnia. Czemu akurat na taki a nie inny moment?

Ano przecież dziwnym trafem na ten właśnie czas przypada tego roku Wielkanoc. A zatem drugi raz już największych dla chrześcijan świąt „nie będzie”!

Wyobrażacie sobie to drodzy poprawni kowidziarze?! Przypuszczalibyście rok temu, że siedząc grzecznie w domu w Wielką Niedzielą i oglądając „mszę” w TV, za rok jeszcze będziecie mieli to samo?! Przecież podobno po to wtedy „siedzieliśmy w domu” żeby szybko i skutecznie wykończyć strasznego wirusa!

A tu proszę! Niespodzianka. Rok mija już tego całego cyrku i dalej „walczymy”!
I kolejnych świąt Zmartwychwstania Naszego Pana i Zbawiciela nie będzie!
Ktoś mi jeszcze powie, że nie jest to iście szatański plan, to już mu się chyba tylko wyśmieję w twarz.

Oczywiście wiadomo – szkół też nie będzie. I zamkną granice. Itd. itd. Jak pisałem parę dni temu…