Szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz wygrał przed sądem administracyjnym sprawę dostępu do informacji niejawnych i…
zrezygnował, podał się do dymisji z zajmowanego stanowiska.

Dołączył do zespołu współpracującego z kandydatem PiS na przyszłego premiera prof. Przemysława Czarnka.

Cenckiewicz stwierdził, że jego wygrana procesowa nie zmieniła jego sytuacji w BBN bowiem rządzący nie zamierzają respektować wyroków sądu i nadal bezprawnie będą odmawiać mu dostępu do informacji niejawnych.

Cenckiewicz podjął słuszną taktycznie decyzję. Czy będzie to też decyzja słuszna strategicznie zdecyduj aktywność Sławka (mogę tak mówić o dawnym działaczu „mojej” Polskiej Partii Niepodległościowej) w kampanii wyborczej. Może w niej odegrać istotną rolę i przyczynić się do zwycięstwa PiS w wyborach!

Rządzący zachowują się dziwnie – Cenckiewicz jako urzędnik państwowy musiałby oszczędnie i dyskretnie używać swojej wiedzy na ich temat (a wiedzę ma ogromną). Cenckiewicz jako uczestnik kampanii wyborczej PiS może używać swojej wiedzy bez ograniczeń.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.