Tylko się uśmiechnij – chociaż raz i to szczerze, bo wiem, że potrafisz. – powiedział stary śledź ze sklepu „Społem”.

– Nie potrafię już, ale pamiętam jak to było przed laty. W jakiejś mierze ja żyję wspomnieniami. Pamiętam jeszcze jak mi się chciało chcieć. To były piękne czasy. Teraz nie ma czasów – odpowiedziałem.

– Czyli pan profesor zupełnie zrezygnował z bycia sobą, dopalając papierosa przed sklepem? – zapytał śledź.

– Do końca to nie. Bo jeszcze mam dzieci. – odpowiedziałem.

– Czyli to one trzymają pana przy życiu? – zapytał leniwie i od niechcenia śledź.

– Tak, ale też te wszystkie sytuacje, w których byłem z siebie dumny…

– Czyli jakie? – dopytywał śledź.

– A potrafisz sobie wyobrazić wycieczkę dla prawie 60 studentów, gdy kwaterujesz ich w przejściu podziemnym na dworcu Miszkolc-Tapolca i do tego każesz im odbyć walkę z miejscowymi bejami? To były czasy, prawda Maciej Karliński i Michał Strzelec?