Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność wypowiedział się o umowie koalicyjnej potencjalnego rządu tuskowo-czarzasto-kosiniakowo- hołowniowym, że jest to zbiór wypocin.

Pewnie miał na myśli te hektolitry potu, które musiały wylać, przy jej pisaniu, tęgie głowy z tej pazernej grupy połączonej chęcią dorwania się do koryta. Ale na jego miejscu nie bardzo bym to bagatelizował. Zapowiedzi polityki energetycznej opartej na przesłankach ideologicznych, a nie społeczno-ekonomicznych mogą naprawdę obniżyć standard życia Polaków i wtedy tylko „Solidarność” może o niego zawalczyć.

Nowa sytuacja związku zawodowego „Solidarność” w relacjach z władzą, może być dla „Solidarności”  szansą na powrót do korzeni. Tym łatwiejszą, iż układ rządzący współtworzyć może postkomunista Czarzasty.

„Solidarność” nie będzie musiała się powstrzymywać np. w protestach i Duda powinien natychmiast rozpocząć zbiórkę podpisów, pod tym razem obywatelskim projektem o stażowej emeryturze. Taki projekt złożony do marszałka Sejmu musi być  przeprocedowany w przewidzianym konstytucyjnie czasie.

Jeśli wymieniona na początku koalicja odrzuciłaby go, to wtedy można byłoby podjąć różne formy protestu, a wcześniej nacisku. Przecież sam projekt jest już opracowany, wystarczy zebrać pod nim odpowiednią ilość podpisów.

Fot. Tysol.pl / M. Żegliński