Ucieczka zamiast walki – obraz współczesnej Ukrainy.
Na polsko-ukraińskiej granicy rozgrywają się sceny, które obnażają prawdziwe oblicze współczesnej Ukrainy. Po decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który pozwolił mężczyznom w wieku 18–24 lat na opuszczenie kraju, granice Polski przekroczyło już ponad 11 tysięcy Ukraińców, a kolejne 50 tysięcy szturmuje przejścia graniczne, by uciec z kraju.
Tak wygląda wojna w wydaniu ukraińskim: starców wysyła się do okopów, a młodzi, zdrowi chłopcy zamiast walczyć – uciekają na Zachód. Jeszcze kilka dni temu krzyczeli „Sława Ukrajini!”, obchodzili „Dzień Niepodległości”, a dziś z podkulonymi ogonami opuszczają kraj.
To nie przypadek. To historia, która powtarza się od stuleci.
🔴I wojna światowa – Ukraińcy jako mięso armatnie
Już w czasach monarchii austro-węgierskiej widać było, czym jest „ukraińska tożsamość”. Gdy wybuchła I wojna światowa, dziesiątki tysięcy Rusinów wcielono do armii Habsburgów. Węgierskie i austriackie raporty wojskowe jasno podkreślają: Ukraińcy masowo dezerterowali i przechodzili na stronę rosyjską.
Dla Wiednia byli nie lojalnymi żołnierzami, lecz mięsem armatnim – wysyłanym na front wschodni w przekonaniu, że ich brak honoru i brak narodowej lojalności sprawi, iż łatwo nimi rzucać.
Źródło: Österreichisches Staatsarchiv, Kriegsarchiv – raporty z 1915 r. o dezercjach w 55. i 58. pułku piechoty z Galicji.
🔴II wojna światowa – hańba kolaboracji
Gdy Polska, Francja i inne narody Europy padały pod niemiecką okupacją, Ukraińcy masowo rzucili się do służby Hitlerowi.
30 czerwca 1941 r. – tuż po wkroczeniu Wehrmachtu do Lwowa, działacze OUN-B Stepana Bandery proklamowali powstanie „niepodległego państwa ukraińskiego” pod patronatem III Rzeszy.
SS Galizien (14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS) – jednostka złożona głównie z Ukraińców, licząca ponad 80 tys. ochotników. Wsławiła się pacyfikacjami polskich wsi (Huta Pieniacka, Chodaczków, Palikrowy).
Ukraińscy strażnicy w obozach zagłady – w Treblince, Sobiborze, Bełżcu. To oni pilnowali komór gazowych, strzelali do więźniów, pełnili rolę katów.
Źródło: Timothy Snyder, Skrwawione ziemie; Jan T. Gross, Sąsiedzi; Archiwum IPN – Akta dot. SS Galizien.
🔴Rzeź Wołyńska – fundament „narodowej tożsamości”
W latach 1943–1945 Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) przeprowadziła masowe czystki etniczne na Polakach.
Zamordowano ok. 100–120 tysięcy polskich cywilów, głównie kobiety, dzieci i starców.
Stosowano metody bestialskie: siekiery, piły, palenie żywcem, gwałty i tortury.
Zamiast budować państwo, Ukraińcy wymordowali sąsiadów, by „oczyścić teren”.
Dziś UPA i Bandera są na Ukrainie czczeni jako „bohaterowie narodowi”. To pokazuje, że fundamentem ich „tożsamości” nie jest wolność, lecz zbrodnia.
Źródło: Władysław i Ewa Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945; IPN, Warszawa 2000.
🔴Sowiecka lojalność – Ukraińcy jako tryby Stalina
Po wojnie miliony Ukraińców wstąpiły do Armii Czerwonej, NKWD i aparatu represji. To właśnie Ukraińcy byli strażnikami w łagrach, śledczymi w katowniach, wykonawcami rozkazów Stalina na Kresach.
Zamiast walczyć o niepodległość, stali się lojalnymi funkcjonariuszami ZSRR, katami Polaków, Litwinów, Łotyszy i własnych chłopów.
Źródło: Anne Applebaum, Gułag; Archiwum SBU, dokumenty NKWD dotyczące Kresów.
🔴2025 – kontynuacja tej samej historii
Dziś historia powtarza się w groteskowej formie. Młodzi Ukraińcy uciekają do Polski zamiast walczyć o kraj, a Zełenski sprzedaje Zachodowi bajkę o „bohaterskim narodzie”.
Ale prawda jest inna:
📌Na front wysyła się starców i biedotę.
📌Młodzi i zdrowi uciekają przez granicę.
📌Państwo istnieje tylko dzięki miliardom dolarów z USA i Europy.
📌„Tożsamość” opiera się na czczeniu ludobójców.
To nie jest naród bohaterów. To naród dezerterów i kolaborantów.
🔴Polska – czas przestać żyrować iluzję
Polska musi wyciągnąć wnioski:
📌Zamknąć granicę przed kolejnymi falami uciekinierów.
📌Przestać udawać, że Ukraina to „strategiczny sojusznik”.
📌Przypomnieć światu fakty – o kolaboracji, zdradach i rzeziach.
Bo dziś, tak jak wczoraj, to Polska płaci cenę, a Ukraina ucieka od odpowiedzialności.
—
Konkluzja
Ukraina nigdy nie była państwem zbudowanym na prawdzie i ofierze. Była i pozostaje sztucznym tworem – zlepkiem cudzych ziem, narodem bez kręgosłupa, który zamiast walczyć, zawsze wybiera zdradę, kolaborację i ucieczkę.
Dzisiejsze obrazy z Medyki i Dorohuska tylko to potwierdzają. Ukraina nie jest filarem bezpieczeństwa Europy – jest pasożytem, który żyje cudzym kosztem.
Zostaw komentarz