Szanowni Państwo, nie chcę być łączony z żadną grupą partyjną, quasi partyjną oraz takimi, które nazywają siebie ruchami, a realizuję wspaniale leninowską idę partii. Nie chcę również być posądzany o związki z jakąkolwiek prawicą, czy lewicą, bo w Polsce nie ma takich opcji. Jest tylko efekt drugiej Jałty.
Ta niezależnośc kosztuje mnie drogo i powoduje ataki ze strony tych, o których nigdy nie mówiłem, a nawet obiektywnie o nich pisałem. Po listopadzie i po słynnej próbie deprecjacji pana Piotra Jeglińskiego mam dość tzw. dziennikarzy. Uważam, że w Polsce nie ma prawdziwego dziennikarstwa. Są tylko postacie medialne, robiące dużo szumu i odgrywające swoje role na zlecenia tych, którzy dobrze zapłacą. Jedynym prawdziwym dziennikarstwem są amatorzy z Internetu. Nie! Nie „amatorzy”, bo tylko oni są niezależnymi zawodowcami, tak wykpiwanymi przez kastę okupująca wszystkie telewizje i tzw. „poważne media” teoretycznie prawicowe i teoretycznie opozycyjne. Nie ma różnicy. Jest tylko kwestia wielkości kawałka polędwicy. Świeżutkiej, chudziutkiej polędwicy. Neutralizacja zaś polega na powolnym kupowaniu niezależnych i tak powoli dzieje się z wieloma.
Zauważyliście pewnie Państwo, ze od jakiegoś czasu nie ma mnie nigdzie poza FB i YT. Tak też będzie! Nie chcę być związany z kimkolwiek. Jedyną moją partią i opcją jest mój kraj, a nie układy partyjno-towarzyskie. Ląduję, jak ląduję, bo nigdy nie dałem się kupić. Od tej chwili nie będę występował gdziekolwiek, udzielał wywiadów komukolwiek lub pisał dla kogokolwiek. Nie udzielam też zgody na publikowanie moich postów przez jakikolwiek portal. Można jedynie je udostępniać, podobnie jak filmy bez żadnych komentarzy. Uprzedzam też, że autoryzuję jedynie strony na FB o nazwie SWTtv , grupę o tej samej nazwie i Operacja kryptonim „Holub”. Tylko te mają pełne parwo do moich postów i filmów. Inne nie są moje i nie mam wpływu na ich istnienie, chociaż wolałbym, by zniknęły. Ograniczam się jedynie do kanału SWTtv i mojego profilu na FB. To, pozwoli mi na zachowanie niezależności i liczę w tym na Państwa pomoc. Każdy może tu wejśc, wyzwać mnie, albo zapytać o cokolwiek.
Podsumowując, panowie dziennikarze, pisarze i publicyści! Nie jestem dal nikogo żadną konkurencją, nie znam się, nie wiem, jestem zarobiony, więc odp…sie ode mnie, bo ja nikogo personalnie nie atakuję. Gotujcie się we własnym sosie, czy prawicowym, czy lewicowym, o ile w ogóle rozumiecie znaczenia tych pojęć. Cieszcie się z waszych kawałków polędwicy, a mnie zostawcie w spokoju. Nie istnieję dla Was. Istnieję tylko dla tych, którzy cenią niezależność, czyli dla Państwa. Jeśli Wam się nie podoba to, co mówię i pisze, to nie oglądajcie i nie czytajcie. To nie jest obowiązkowa lektura, a Wasze komunistyczne nawyki niszczenia tych, kto ośmielił się działac bez Waszego pozwolenia i namaszczenia mam w głębokim poważaniu. Ja pracowałem w prawdziwych służbach specjalnych i potrafię rozpoznać ich źródła. Oczywiście, nie wskazuję nikogo, więc proszę nie obrażać się. Nie zwariowałem, a jeśli będę chciał popełnić samobójstwo, to zrobię to sam i publicznie i nie będzie to piątek.
Proszę Państwa, wybaczcie mi, że i dziś nie będzie KChT. Jestem w kiepskim stanie i niezbyt chciałbym ów stan pokazywać. Jutro, o ile nadejdzie, zrobię program. Bez was, normalnych ludzi, jakich wielu w Polsce, mój projekt nie zaistniałby i nie będzie istniał. „Elyty” są, po prostu, śmieszne, tak, jak ich filozoficzno-euforyczna propaganda.
Panie Wroński! Widac, ze już panu kompletnie odbija. Jest pan strasznie uraźliwy na swoim punkcie. Jak ktoś tak niezrównoważony emocjonalnie mógł być wielkim asem wywiadu? Grono pana wielbicieli wykrusza się. Ludzie mają dosyć pańskiego biadolenia o obniżonej emeryturze. i podkreślania, że na swojej twórczości nic pan nie zarabiasz i robisz pan wszystko za darmo. Dlaczego niby ludzie mieliby pana sponsorować? Pańskie programy są nudne i monotonne i niedługo umrą śmiercią naturalną, bo poza garstką oszołomów nikt na nie nie czeka.