Standardowo w kościele św. Piotra w Wadowicach na Mszy Św. o godzinie 13 ma miejsce uroczystość Chrztu Świętego. W tę niedzielę niby też tak miało być. W pierwszych ławkach ustawiły się rodziny z dziećmi do tej uroczystości.

Wiernych to specjalnie nie zdziwiło. Natomiast w konsternację wprawił ich fakt, że podczas udzielania sakramentu Chrztu Świętego w czasie Mszy Świętej kapłan podszedł tylko do jednej rodziny i jednemu dziecku udzielił tegoż sakramentu. Przecież obok stał z dzieckiem i z rodziną, z ważnym w mieście ojcem chrzestnym, przygotowany do Chrztu dziecka nasz umiłowany poseł.

Ludzie popatrzyli na siebie. Na niektórych twarzach – mimo masek pojawiło się przerażenie. Co ten ksiądz wyczynia? Ignoruje naszego posła??

Ależ nie. Wszystko się wyjaśniło po Mszy Św. Gdy wierni opuszczali kościół, wtedy do rodziny naszego umiłowanego posła wyszedł ksiądz. Niestety jeszcze rodzina dziecka ochrzczonego na Mszy Św. robiła sobie zdjęcia przy chrzcielnicy. Ksiądz dreptał po ołtarzu – trochę zniecierpliwiony tym faktem, ale wcale nie zażenowany. Przecież zaraz miał ochrzcić potomka/potomkinię naszego umiłowanego posła. Nie w grupie wszystkich dzieci, ale podczas specjalnej uroczystości. Nie z plebsem, ale w elicie.

I tak kolejny raz nasz umiłowany poseł pokazał, gdzie ma swoich współparafian. No bo przecież nie wyborców. I żeby było jasne – takie specjalne uroczystości Chrztu Świętego zdarzają się dość często. Bo np. rodzice chrzestni nie mogą pojawić się w określonym czasie, albo też rodzice dziecka nie za bardzo odpowiadają wizji rodziny katolickiej i księża wolą udzielać chrztu dziecku poza tymi zwyczajowymi porami. Ale w przypadku naszego umiłowanego posła nic takiego nie miało miejsca. I rodzina na wskroś katolicka, i obecni chrzestni (w tym ważny chrzestny), i wszyscy uczestniczyli w całej Mszy Św. – pojawili się na niej nawet znacznie wcześniej.

Co więc sprawiło, że pan poseł nie zechciał ochrzcić swojego dziecka z innymi? Po prostu poszedł w ślady prezesa telewizji polskiej. A, że Wadowice to nie Częstochowa, a możliwości nasz umiłowany poseł ma przy tym mniejsze, to tylko w ten sposób pokazał, że woda sodowa już całkiem mu zdolność myślenia logicznego uniemożliwiła.

Autor: Parafianin

Fot. Filip Kaczyński/Twitter