W papieskim mieście jest to już tradycją, że patrioci spotykają się na mszy świętej w Bazylice na Rynku, a po niej udają się przed Pomnik Katyński na wadowickich plantach, aby świętować Dzień Żołnierzy Wyklętych. A zatem i w tym roku było podobnie. Jednak nastąpił wyłom, bo nie pojawił się starosta ani burmistrz Wadowic, ale do tego mieszkańcy zdołali się już przyzwyczaić. „Władca” magistratu zmienia wadowickie zwyczaje i tradycję. Woli marsze w obronie wolnych konopii. I nie ma się czemu dziwić, bo jego  dziadek skutecznie walczył z podziemiem niepodległościowym. A więc Wnuk musiałby uznać, że był oprawcą Żołnierzy Wyklętych?

W niedzielę (28.02.2016r.) przed Pomnikiem Katyńskim odbyły się uroczystości upamiętniające bohaterskie czyny Żołnierzy Wyklętych, którzy aktywnie walczyli o wolność dla Polski z sowieckimi oprawcami i koministycznymi bandziorami z bezpieki w okresie PRL. W czasie obchodów odśpiewano hymn Polski, złożono kwiaty i zapalono znicze, a przemówienie okolicznościowe wygłosił Michał Siwiec-Cielebon, który od lat prowadzi badania na temat walki zbrojnej podziemia niepodległościowego na ziemi wadowickiej.

Posłowie Ziemi Wadowickiej składają kwiaty przed Pominikiem Katyńskim w Wadwicach 2016 rok

W uroczystościach udział wzięli posłowie: Ewa Filipiak i dr hab. Józef Brynkus, radni gminni z PiS oraz powiatowi z PiS oraz poczet sztandarowy Solidarności i jej przewodniczący Zdzisław Szczur. Była też przedstawicielka światowego Związku AK Anna Rauch oraz nieliczna grupa mieszkańców (około 40 osób).

Uroczystości z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych w Wadowicach     

Fot. Tadeusz Szczurkowski