WHO rekomenduje szczepienia przeciw HPV, ale czy rekomenduje również państwom wprowadzanie prawnego obowiązku ich wykonywania? To właśnie chce ustalić poseł Grzegorz Płaczek. Polityk zwrócił się do Światowej Organizacji Zdrowia o oficjalną odpowiedź na piśmie. Sprawa jest poważna, bo czym innym jest rekomendacja medyczna, a czym innym państwowy przymus i możliwość finansowego egzekwowania obowiązku.

WHO mówi „szczepić”. Ale czy mówi „zmuszać”?

Poseł Grzegorz Płaczek zapowiada skierowanie do WHO w Genewie konkretnych pytań dotyczących szczepień przeciw HPV.

Pierwsze z nich brzmi fundamentalnie: czy WHO zaleca państwom wprowadzenie prawnego obowiązku szczepienia dzieci przeciw HPV oraz finansowe egzekwowanie takiego obowiązku?

To nie jest czepianie się słów. To zasadnicza różnica.

Rekomendacja organizacji międzynarodowej dotycząca profilaktyki zdrowotnej nie jest automatycznie nakazem wprowadzenia przez państwo sankcji wobec rodziców. O tym, czy szczepienie pozostaje dobrowolne, czy zostaje wpisane do katalogu szczepień obowiązkowych, decydują przepisy danego państwa.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, którego nie wolno zamiatać pod dywan.

WHO chce 90 procent. Ale nie znalazłem słowa „kara”

W dokumentach WHO dotyczących HPV można znaleźć bardzo konkretne zalecenia. Organizacja wskazuje, że szczepienia przeciw HPV powinny być elementem narodowych programów immunizacyjnych. WHO wskazuje również cel osiągnięcia do 2030 roku poziomu 90 proc. zaszczepienia dziewcząt do 15. roku życia.

Ale rekomendacja objęcia szczepieniami narodowego programu nie jest tym samym co rekomendacja prawnego przymusu szczepienia konkretnego dziecka.

To właśnie tę granicę Płaczek chce sprawdzić u źródła.

I bardzo dobrze, bo jeżeli polskie władze powołują się na WHO jako argument za zmianą statusu szczepienia z zalecanego na obowiązkowe, opinia publiczna ma prawo zobaczyć dokładny dokument, na który powołują się decydenci.

Nie wystarczy powiedzieć: „WHO zaleca”.

Trzeba powiedzieć: co dokładnie WHO zaleca?

Drugie pytanie: pokażcie dane

Poseł pyta również WHO o dane dotyczące porównania zapadalności na raka szyjki macicy wśród osób zaszczepionych i niezaszczepionych przeciw HPV w ostatnich latach.

To pytanie również wymaga precyzyjnej odpowiedzi.

WHO posiada rozbudowaną bazę materiałów dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek HPV. W swoim stanowisku z 2022 roku organizacja powołuje się na dane dotyczące immunogenności, skuteczności oraz różnych schematów dawkowania.

WHO wskazuje też, że szczepienia przeciw HPV mają być jednym z elementów kompleksowej strategii eliminacji raka szyjki macicy, obejmującej również badania przesiewowe, diagnostykę i leczenie zmian przedrakowych.

Dlatego warto postawić pytanie jeszcze bardziej konkretnie: jakie dokładnie dane dotyczące rzeczywistego spadku zachorowalności, w jakich populacjach, w jakim okresie i według jakiej metodologii powinny być podstawą decyzji o przymusie?

Bo debata o polityce zdrowotnej nie może kończyć się na haśle „eksperci tak mówią”.

Polska zmienia zasady. Tu zaczyna się odpowiedzialność państwa

Obecnie Ministerstwo Zdrowia oficjalnie informuje, że szczepienie przeciw HPV jest w Polsce szczepieniem zalecanym, a nie obowiązkowym. Program bezpłatnych szczepień obejmuje dzieci po ukończeniu 9. roku życia do ukończenia 14. roku życia.

Jednocześnie w 2026 roku pojawiły się zapowiedzi wprowadzenia od 2027 roku obowiązku szczepień przeciw HPV. Sam Płaczek od miesięcy domaga się ujawnienia podstaw, danych i procesu, który miał doprowadzić do takiej decyzji.

To właśnie tutaj odpowiedzialność spada już nie na WHO, lecz na polskie państwo.

Jeżeli Warszawa chce zmienić status szczepienia z zalecanego na obowiązkowe, powinna samodzielnie i jasno uzasadnić tę decyzję.

Nie można przerzucać odpowiedzialności na Genewę.

„WHO zaleca” nie może być politycznym zaklęciem

W dokumentach WHO dotyczących HPV znajdziemy rekomendację włączania szczepień do narodowych programów immunizacji. Znajdziemy również określone cele dotyczące poziomu wyszczepienia.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że każde państwo ma wprowadzić identyczny model prawny.

Zresztą nawet materiały WHO dotyczące poszczególnych państw pokazują różne rozwiązania. W jednym z opracowań WHO dotyczących Chorwacji szczepienie przeciw HPV opisano jako nienależące do programu obowiązkowego.

To pokazuje, że pomiędzy rekomendacją zdrowotną a konkretnym krajowym modelem prawnym istnieje przestrzeń dla decyzji państwa.

I właśnie za tę decyzję polski rząd powinien odpowiadać przed obywatelami.

Płaczek stawia WHO niewygodne pytania

Grzegorz Płaczek zapowiada, że po otrzymaniu odpowiedzi WHO ją opublikuje.

To może być interesujący dokument.

Jeżeli WHO napisze wprost: „nie rekomendujemy państwom wprowadzania prawnego obowiązku szczepień przeciw HPV”, pytanie wróci do Warszawy: dlaczego polskie władze zdecydowały się na takie rozwiązanie i na jakich konkretnie danych je oparły?

Jeżeli natomiast WHO wskaże, że rekomenduje także obowiązkowy charakter szczepień, wtedy należy oczekiwać wskazania konkretnego dokumentu, konkretnego punktu i konkretnych podstaw naukowych.

Bez ogólników. Bez „WHO tak mówi”. Bez zasłaniania się autorytetem międzynarodowej organizacji.

Najpierw dokument, potem przymus

Nie chodzi tu o to, aby w jednej publikacji rozstrzygać całą debatę dotyczącą szczepień HPV. Dane WHO wskazują na istotną rolę szczepień w profilaktyce raka szyjki macicy i innych chorób związanych z HPV.

Chodzi o coś bardziej podstawowego: przejrzystość decyzji państwa.

Jeżeli szczepienie jest skutecznym narzędziem profilaktyki — pokażmy obywatelom dane.

Jeżeli państwo uważa, że powinno być obowiązkowe — pokażmy argumenty przemawiające za zmianą prawa.

Jeżeli ktoś twierdzi, że wymaga tego WHO — pokażmy dokument WHO.

Bo między słowami „WHO rekomenduje szczepienia” a słowami „WHO rekomenduje państwu prawny przymus szczepienia” znajduje się przepaść.

I właśnie tę przepaść Grzegorz Płaczek próbuje teraz zmierzyć.

Odpowiedź z Genewy może więc być bardzo niewygodna. Nie dlatego, że rozstrzygnie spór o szczepienia, lecz dlatego, że może pokazać, gdzie kończy się rekomendacja WHO, a zaczyna odpowiedzialność polskich decydentów.

Źródła:

WHO – stanowisko dotyczące szczepień przeciw HPV, 2022; materiały WHO dotyczące strategii eliminacji raka szyjki macicy; Ministerstwo Zdrowia – informacje o polskim programie szczepień przeciw HPV; publiczne wystąpienia i interwencje posła Grzegorza Płaczka.