Już tylko chwila dzieli nas od objęcia władzy przez nową koalicję zjednoczonych partii, która uzdrowi życie w kaczystowskiej Polsce. Nowe, sanacyjne rządy przegnają z kraju faszystowskie widma, podniosą ludziom pensje i zduszą inflację. Nauczycieli uwolnią z czarnkowej niewoli, uczniów od jarzma prac domowych, obajtków od stołków, a trony od ołtarzy.
Nowa ekipa pozwalnia i powsadza pisowskich prominentów do ciupy. Co znaczy, że kiedy jednych będą wsadzać, to drugich obsadzać.
Dlatego dobrze by było się do tych drugich załapać i jakąś ciepłą posadkę przytulić. Nie, żebym od razu w ministra edukacji celował, ale może wzięliby mnie na kuratora wspomagającego, abym się trochu podkurował? Bo już najwyższy czas, żeby się na Szarku poznali i awansowali?
Dlatego kombinuję, jak się wyróżnić, żeby się nie spóźnić? Co przedsięwziąć, aby nowym władzom pokazać się postępowo, różnorodnie i kolorowo?
Wymyśliłem, że zacznę od spacerów Aleją Szucha. Ubrany w tęczowe majtki z gwiaździstą flagą na ramieniu będę chodził w te i nazad, tak długo, aż mnie zauważą. A jak nie zauważą, to pojadę w białostockie z tefałenami i kanapkami, którymi nakarmię uchodźców, a sam, jak ten święty ecowzięty będę się żywił kornikami i robaczkami świętojańskimi.
A jeśli i to nie pomoże, to jak fellach z powieści Prusa – rzucę się z motyką na Mierzeje Wiślaną i zasypię przekop!
Różne pomysły przychodziły mi do głowy, ale w końcu podszedłem do sprawy naukowo i sięgnąłem do źródeł. Przejrzałem internety i gazety, aby poznać sekrety najpoważniejszych kandydatów na stanowisko ministra edukacji. Źródła donoszą, że największe szanse mają: Barbara Nowacka oraz Marcin Józefaciuk – kandydaci z ramienia PO.
Nowacka deklaruje się jako feministka, zwolenniczka aborcji oraz prawa do adopcji dzieci dla par jednopłciowych. Kandydatka na minstrę żyje w nieformalnym związku partnerskim, ponieważ nie chce legalizować swojego stadła na znak protestu przeciwko niemożności zawierania małżeństw przez homoseksualistów w Polsce.
– Skoro nasi homoseksualni przyjaciele nie mają do tego prawa, po co nam ono? – pyta Nowacka w wywiadzie dla Wysokich Obcasów w kwietniu 2014 roku.
Jeszcze ciekawszy koncept na życie ma wytatuowany od stóp do głów drugi kandydat na ministra – Marcin Józefaciuk. Poseł PO wyznał Gazecie Wyborczej, że jest neopoganinem i zajmują go alternatywne praktyki religijne. Powiedział, że praktykuje wicca? oraz rikka? i uzdrawia ludzi za pomocą energii życiowej. Zajmuje się też leczeniem uszu metodą konchowania, i jak na nowego poganina przystało, prowadzi ascetyczny tryb życia oparty na ubogiej diecie i aktywności fizycznej.
Po przeczytaniu tych rewelacji, wiem już jak postępować, żeby się spodobać i co wytatuować, żeby awansować. Oto co zrobię!
Na znak protestu przeciwko dyskryminacji matrymonialnej par LGBT w Polsce rozwiodę się, a następnie ożenię z Cesią powtórnie w obrządku costa-ricca do czego wytatuuje uszy metodą konchowania. Wtedy kuratoria w całym kraju staną przede mną otworem, a my z Cesią będziemy żyli długo i szczęśliwie. Bynajmniej nie ascetycznie, lecz aktywnie fizycznie!
Autor: Marek Szarek
Zostaw komentarz