Zygmunt Miernik, zwany też „tortowym” z racji „zamachu” dokonanego na sędzię Annę Wielgolewską w czerwcu 2013 roku trafił do więzienia. Tym samym stał się ostatnią ofiarą stanu wojennego. Miejmy nadzieję, że ostatnią.

393732

Zygmunt Miernik wie, o co chodzi. Tak samo, jak wszyscy, którzy od lat już obserwują walkę wymiaru sprawiedliwości z człowiekiem, który ośmielił się zakpić z sędziów. Mówi:

 Happening nie powinien podlegać karze. Moja kara jest więc formą zastraszenia społeczeństwa. Zawiasy dostają ludzie odpowiedzialni za śmierć tysięcy ludzi. Przecież nie chodzi tylko o Jaruzelskiego, Kiszczaka i Kociołka. Są też inni, którzy powinni stanąć przed sądem. A może powinno się powołać specjalną komisję, która wyjaśni kto chroni zbrodniarzy komunistycznych i w jakim celu?  (…)W moim przypadku okazało się, że domaganie się prawdy podlega karze więzienia. Gdyby nie mój happening w sądzie, to Kiszczaka długo czekałby jeszcze na wyrok. Sprawę rozwiązała jego śmierć, ale pogrzeb tego człowieka odbywał się z honorami. My walczyliśmy o Polskę z orzełkiem w koronie, a dziś idziemy za to do więzień. Walczyliśmy o to, by zrzucić z pomników zdrajców, a potem słyszymy, że tym zdrajcom nadaje się honorowe obywatelstwa miast. To zwykła kpina. Domagamy się, by w końcu oddać cześć i chwałę bohaterom, a okazuje się, że jesteśmy traktowani przez państwo jak wrogowie.

http://wpolityce.pl/polityka/303093-zygmunt-miernik-jestem-wiezniem-politycznym-moja-kara-jest-wiec-forma-zastraszenia-spoleczenstwa-nasz-wywiad?strona=1

Rzucenie tortem, a więc czytelne dla wszystkich zrównanie sprawy sądowej z komedią slapstickową, zostało jednak uznane przez m.in. KRS za stosowanie przemocy.

A to z kolei mogłoby wyłączać Zygmunta Miernika spod zakresu artykułu 107 kodeksu karnego wykonawczego, stosowanego wobec więźniów sumienia, a więc i politycznych.

Jako żywo nasuwa się analogia. Mateusz Birkut* za czasów tzw. ciężkiej komuny był skazany za zamach na władzę ludową za pomocą…. kiełbika.

Taka ryba, jak ktoś nie (ko)jarzy.

Miernik natomiast zamachnął się na władzę sądowniczą za pomocą tortu.

SONY DSC

2 sierpnia ok. godziny 14 za ten czyn, który za kilkanaście lat będzie symbolem terroru państwa tak samo, jak birkutowy kiełbik, Zygmunt Mirnik rozpoczął odsiadkę.

Bo trzecia władza, chowana przez prawie pokolenie przed jakąkolwiek krytyką, nade wszystko boi się śmieszności.

Zygmunt „Tortowy” Miernik jest tym, który pierwszy głośno zakrzyknął to, co widzą pozostali:

Król jest nagi!

Środowiska patriotyczne występują do Prezydenta o ułaskawienie Zygmunta w rocznicę powstania „Solidarności”.  **

SONY DSC

3.08  2016

___________________________________________________

* „Człowiek z marmuru”

** 31 sierpnia