Kończą się mistrzostwa i USA jest już po Dniu Niepodległości (4 lipca)
W Iranie kończą się też chyba już ceremonie żałobne.

Za chwilę zatem „wrócimy do wojny”.
Izrael uzupełnił zapewne zasoby pod obronę swojego nieba oraz wylizał częściowo rany i zapewne opracował nowe podejście do tematu „złamania Iranu”.

Wbrew pozorom nie bez powodu Rudy straszy wojną. Wariant w którym „czosnkowe plemie” tym razem użyje broni niekonwencjonalnej wobec Iranu jest bardzo prawdopodobne.
W każdym innym przypadku mogą Iranowi „skoczyć”. Tym bardziej, że po pierwszym starciu, widać że więcej wokół nich marketingu niż realnej siły.
Co jak co, ale Holywood to plemię potrafi robić (i na tym koniec).
No i krzywdzić i znęcać się nad słabszymi od siebie.
Te wszystkie opowieści, jacy oni są mądrzy, jacy skuteczni to bzdura. Ludzie mają tak myśleć i się obawiać. Gdyby nie USA oraz metody zwykłych parszywych bandytów (zabójstwa w ukryciu, szantaże, …) to ani oni silni ani straszni. Każde większe państwo, choćby taka Turcja a nawet Polska, gdyby zaczęła stosować te same metody wobec nich co oni wobec innych, to marny ich los i położenie. Tylko tu jest „tajemnica” ich „skutecznosci”. Dostali od najgorszych przestępców świata „licencje na zabijanie”, a nie że są jacyś wyjątkowi.
Swoja drogą jak coś nie zmieni się na świecie to w dwie dekady USA wraz z tym plemieniem staną się prowincją świata (Azja przejmuje dominacje a plemie będzie musiało postawić jeszcze wyższy płot aby nie zostać „zjedzonym” przeż żywioł arabski).

Dlatego jest w tej chwili skrajnie niebezpiecznie.
Czosnkowe plemie wie o tym i chce „zająć każdym sposobem” lepszą pozycję na tamtym terenie.
Jak tego nie zrobią teraz, to diabli ich wezmą za dwadzieścia lat.
Dodatkowo część ich wariatów wierzy, że to koniec czasów i trzeba przyspieszyć powrót ich skrzywionego zbawiciela (dla nas Antychrysta) o czym mówią otwarcie publicznie.
Kiedy uzbrojony w atom świr coś takiego głosi, to jest to niebezpieczne czy nam się toi podoba czy nie.

Wracając do nas i straszenia Rudego.

Jeżeli zostanie złamane tabu i w akcie desperacji (bo tak to trzeba określić prawidłowo) Izrael zaatakuje atomem Iran, to ruskie nie będą miały żadnych oporów aby zrobić to samo wobec Ukrainy czy Polski.

Dlatego te wypowiedzi naszych generałków, że należy atakować Rosję w głebi ich kraju (atak na ich rafinerie itp.) są fajne, ale mają sens tylko w obecnych okolicznościach.

Jednen mały atom, użycie go, w Iranie sprawi, że wszyscy nasi politycy, generałowie zrobią pod siebie tego samego dnia.

Nadal nie mamy nic, ale to nic, co może realnie uchronić przed takim scenariuszem Polaków.

Jeden procent, dwa, może da się ochronić.
Tylko indywidualnie ktoś się przygotowuje, ale państwo polskie to karton i dykta nadal.

Zobaczycie i poczujecie sami jak zacznie brzydko pachnieć ze spodni naszych bohaterów w mundurach wysokich stopniem, politykom i urzędnikom jeżeli w Iranie wydarzy się coś dużo gorszego niż miało to miejsce do tej pory.

Cała dotychczasowa koncepcja, strategia wojenna Polski stanie się fikcją.

To straszne, że nasz los w chwili obecnej jest w rękach wariatów, którzy statystycznie nie liczą się w żaden sposób na mapie świata (ani demograficznie ani gospodarczo). Nie tylko los Polaków.
Ale najwyraźniej demon, któremu służą jest wyjątkowo silny w tym Matrixie.

Wkrótce znów się zacznie.

Autor: Diario