„dla demokratycznej Europy interpretacja praworządności prawicowych partii w Polsce i na Węgrzech jest bardziej niebezpieczna niż terror tak zwanego państwa ISIS”

Celowo przytaczam to zdanie zamieszczone w jednym z wywiadów z czołowym politykiem myśli liberalnej w niemieckim listopadowym Berliner Zeitung. Przypominam, politycy liberalni poczytują sobie za szczyt sukcesu gdy sprawiają, że społeczeństwa którym przyszło im rządzić są wręcz do granic absurdu wymieszane etnicznie, religijnie i kulturowo. Dowodów na to mamy bez liku nie wspominając już o głupawej wypowiedzi byłej pani „ministra” Muchy, która po kontaktach z przedstawicielami świata muzułmańskiego się czuje bardzo kulturowo wzbogacona albo o wyczynie Prezydenta Słupska zabraniającego na Święta Bożego Narodzenia postawić choinkę na placu gdzie co roku była ustawiana.

Wtorkowe, kolejne tragiczne w skutkach doświadczenie mieszkańców Brukseli pokazuje jednak, że znów rację mieli i Premier Węgier Viktor Orban i Premier Jarosław Kaczyński i całe rzesze polskich nie dających się ogłupić lewicowej propagandzie polskich polityków. Ba, więcej, polski rolnik z zaścianka, polski robotnik umorusany po szyję przy pracy zupełnie niezwiązanej z polityka mieli również rację krytykując głośno na każdej przerwie lub psiocząc na fotelu traktora na te liberalne idiotyzmy.

To samo można powiedzieć o tysiącach piszących jak te słowa w portalach internetowych. Wszyscy jednym głosem mówią i piszą o tych zagrożeniach od dawna.

Ale jak mielibyśmy i kiedy to zmienić skoro najwięksi nieudacznicy i przegrani w wyborach, a więc ci, którzy udowodnili swą polityką, że są właśnie największymi szkodnikami w swoich krajach i dlatego wybory przegrali w ramach kary od społeczeństw europejskich są wysyłani do Parlamentu w Brukseli aby tam dalej krzewić swe poglądy. Skoro się nie udało na małym podwórku krajowym to jakże może im się powieść na szerszym polu, a jednak. A jednak właśnie tam lądują ci politycy i już zupełnie bezkarnie krzewią swe lewacko liberalne poglądy ku rozpaczy ludzi rozumiejących zagrożenie jakie niosą tacy właśnie jak oni dla reszty Europy.

Aż się ciśnie na usta pytanie dlaczego nie ma możliwości tak jak w każdym kraju należącym do Unii doprowadzić do wcześniejszych wyborów w Parlamencie Europejskim. Przecież cała wierchuszka tej instytucji doprowadziła Europę do krawędzi zagłady podobnie jak wcześniej doprowadzali swe macierzyste kraje do upadku gospodarki.

Taki Donald Tusk na przykład. Odrzucony i wręcz znienawidzony przez Polaków wypowiada głośno przez jeszcze większy niż w Polsce mikrofon, bo przez mikrofon brukselski, że on

„wciąż się dobrze czuje wśród społeczeństw multi kulti i każdemu życzy takich właśnie społeczeństw”

Draniu, myślę sobie. To jedź do Arabii Saudyjskiej, do Egiptu, do Somalii, do Rosji nawet i powiedz to głośno na centralnym placu.

Inny odrzucony w wyborach krajowych, pan Juncker błysnął złotą myślą, że

„zamachów dokonali kryminaliści, nie imigranci”

A mi przez głowę od razu przeleciały myśli upiorne, że to tak jak z Niemcami. To nie Niemcy odpowiadają za wojnę lecz jacyś tam naziści, których na szczęście się wytępiło niczym ptaki Moa na wyspach Nowej Zelandii.
Myślenie takie doprowadziło do sytuacji, że Niemcy nawet nie czują teraz obowiązku wypłacenia za straty wojenne odszkodowanie Polakom ani nawet wracając do czasów obecnych inwestować w polska mniejszość w Niemczech na zasadzie wzajemności skoro Polacy mniejszość niemiecką dofinansowują.

Niestety, nie tylko w Polsce mamy obecnie „buraczaną arystokrację”. Całą Europę opanowała ta mafia liberałów, o której to mawiał z mównicy sejmowej św.p. Andrzej Lepper i która to ani myśli się chociażby zastanowić nad swą skompromitowaną doszczętnie polityką otwartych granic.

Normalny i zdrowy na umyśle obywatel gdy słucha słów pani Pitery, a jakże delegowanej aby głosić swe mądrości aż do Brukseli zaczyna wątpić już nie tylko w Piterę, w tę już bowiem zwątpił dawno ale i w całą Europę, że ta jest w stanie poradzić z islamskim terrorem. Bo jak można zrozumieć słowa,

„nie powinniśmy się przejmować zamachami bo te były już wcześniej”

Kobieto! Chciałoby się powiedzieć. Zamachy były, owszem ale to były wewnętrzne sprawy poszczególnych krajów, Irlandii, Hiszpanii, Włoch czy Niemiec, teraz zaś została zaatakowana cała nasza cywilizacja. Został zaatakowany świat Zachodu z ich problemami wewnętrznymi, które są zupełnie osobną sprawą. Nie dociera ta oczywista prawda do tej pani co więc ona tam, w Brukseli robi? Zajęta sprawą niedopuszczenia do wybrania swego rodaka, pana Wojciechowskiego na jedną z ważnych funkcji w Unii pogubiła się już zupełnie, a więc musi być stamtąd jak najszybciej ściągnięta, pozbawiona funkcji bo będzie szkodzić Polsce jeszcze bardziej w tym najważniejszym dla Europy momencie.

Została zaatakowana i IRA w Irlandii i ETA w kraju Basków i prawica i lewica i liberałowie i każdy nawet kryminalista zakładu karnego w europejskim więzieniu niezależnie czy on jest za czy przeciw Kaczyńskiemu.

Tego jednak niestety europejskie elity nie dostrzegają. Właśnie słyszę, że zamachowcy w Brukseli byli dobrze znani Policji. A jeden z nich w 2013 roku przebywał w Syrii i stamtąd powrócił zupełnie nie nękany pytaniami co tam robił. Zaiste, już lepiej wybierzmy tego umorusanego robotnika na szefa europejskiej Policji bo ten by natychmiast powracającego z Syrii bandziora zamknął na lat 20 w kryminale i tym samym ocalił tych 34 zabitych w zamachach. Wiem, moje słowa pana Schetyny, pana Tuska czy panią Merkel nie przekonają – tej buraczanej arystokracji europy liberalnej nie przekonają te słowa bo oni takich słów po prostu nie rozumieją.

Buraczana arystokracja wychowała nam miliony lalusiów mężczyzn w swych krajach zamiast rycerzy więc skoro tego nie rozumieją to żądam usunięcia ich wszystkich ze stanowisk bo nie prawicowe partie na Węgrzech i w Polsce, nie terror islamski lecz oni są dla Europy największymi wrogami. Oni, którzy wpadają na pomysł aby w ramach walki z terrorem przebierać mężczyzn w sukienki i jak idiotów wysyłać na ulice z transparentem

– wszyscy jesteśmy kobietami.

Oni, którzy podpowiadają, że dobrym i skutecznym sposobem na pokazanie co myślimy o terrorze kryminalistów państwa ISIS jest pisanie kredą na chodnikach protestów. Z wrogami zewnętrznymi sobie szybko poradzimy, trudniej gdy się ma takich wewnątrz Unii polityków.

Nadszedł czas mówienia ludzkim głosem. Nadszedł czas nazywania sprawy po imieniu. W Polsce i Europie mamy dość ludzi odważnych i mądrych. Należy jedynie pozwolić im działać i to pozwolenie ma iść nie od tych „buraczanych elyt” lecz od nas, zwykłych obywateli. My ich musimy wybierać i potem za nimi stać murem aby swoje dzieło oczyszczenia naszej Europy doprowadzili do końca. Którzy się nie zawahają gdy będzie trzeba nawet i naszych niereformowalnych liberałów powsadzać na czas naprawy naszego świata do więzień. Niech nie przeszkadzają jeśli nie potrafią kierować Europą.

Bo nie ode mnie obywatel słyszy o zagrożeniach, nie od mojej przyjaciółki ze strony internetowej, my jedynie powielamy co słyszymy z ust ludzi mądrych, obywatela informuje wielu ze szczytów już władzy. Premier Włoch jasno i wyraźnie diagnozuje sytuację mówiąc, że

„za późno bronić granic Unii gdy wrogowie są już w naszych miastach”

I ostatnie czego my dziś oczekujemy to płaczu pani Federiki Mogherini, pożal się Boże, przedstawicielki Unii do spraw zagranicznych i spraw Unii bezpieczeństwa.