Kończąc Czarny Październik, 4 dni temu premierę miała dziewiąta odsłona popularnej serii strzelanek Wolfenstein 2: The New Colossus będąca bezpośrednią kontynuacją hitu z 2014 roku Wolfenstein: The New Order. Oczywiśćie, za obie części odpowiada studio Machine Games. Po fenomenalnej pierwszej części, głośnych zapowiedziach i spektakularnych zwiastunach oczekiwania graczy były wysokie, co zawyżyło twórcom poprzeczkę. Gdy wyciekały kolejne gameplaye, fora internetowe huczały od porównań do poprzedniczki. Jedni uważali, że Blazkowicz powinien pozostać martwy, zarzucali ucieczkę w steampunk oraz infantylność narracyjną Nowemu Kolosowi, a drudzy po prostu cieszyli się z powrotu największego pogromcy nazistów na ekrany ich komputerów. Jak wyszło ostatecznie?

Seria Wolfenstein dzieje się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie naziści wygrali II Wojnę Światową i przejęli absolutną kontrolę nad światem, kolonizując również inne planety (np. Wenus). Główny bohater, William Joseph Blazkowicz, urodził się w Stanach Zjednoczonych jako syn dwojga polskich imigrantów. Jego matka była żydówką. W czasie II Wojny Światowej służył jako sierżant w US Army Rangers. Po wojnie dołączył do ruchu oporu.

Akcja Wolfenstein 2: The New Colossus rozgrywa się bezpośrednio po wydarzeniach z The New Order. William J. Blazkowicz odnajduje się wraz z przyjaciółmi w okupowanych przez nazistów Stanach Zjednoczonych i postanawia wzniecić rewolucję, łącząc się z miejscowym ruchem oporu. Niestety, wskutek odniesionych ran podczas wybuchu granatu bohater nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach bez wózka inwalidzkiego lub pancerza wspomagającego. Przez całą grę Wiliam dołuje cytatami z motywem nieuniknionej, nieheroicznej śmierci oraz upływającym czasie. Co jednak wydawało mi się dziwne, ponieważ na okładce gry bohater prezentuje się młodo, zdrowo i nie wygląda jakby mu cokolwiek doskwierało. Tutaj obejdę się bez spojlerów, ale sierżant Blazkowicz wychodził i z gorszych tarapatów. Fabularnie The New Colossus stoi na dobrym poziomie.

O samej mechanice gry nie muszę się dużo rozpisywać. Podobnie jak w The New Order, przebijamy się przez setki nazistów z potężnym arsenałem broni przy ostrej muzyce i zabijamy ich dowódców. Oprócz tego skradamy się i dbamy o ulepszenia broni. Samą rozgrywkę cechuje wręcz niezwykła płynność i dynamiczność rodem filmów Quentina Tarantino. Poziom trudności naprawdę ma tutaj znaczenie i już na średnim ustawieniu potrafi sprzedać porządnego plaskacza w twarz nawet najbardziej zaprawionym weteranom gier FPS. W związku z czym granie na wyższych poziomach trudności jest równoznaczne z ciągłym zapisywaniem gry, a zagapienie się sprawia, że nawet najtwardsi gracze płaczą. Mimo wszystko nic nie zastąpi nam tego uczucia dumy, gdy wygramy ciężką dla nas potyczkę bez obniżania poziomu trudności. Ta gra to absolutny must-play dla każdego szanującego się fana gier FPS.

The New Colossus zdaje się poprawiać wszystkie niedociągnięcia The New Order. Jedyny mankament tej gry, to wręcz wybitnie nieintuicyjne zaprojektowanie poziomów. Idziemy po prostu tam, gdzie są przeciwnicy. Zupełnie jak w typowych, starych grach. Jeżeli żadnych nie spotykamy, to łazimy wzdłuż ścian w poszukiwaniu jakiegoś małego przycisku i tak dalej. Sytuację ratuje dodatkowa opcja „wskazówki” wprowadzona przez twórców, która pokazuje nam punktowo gdzie mamy iść. Niestety, nie uwzględnia to np. przeszkód w postaci ścian przez co momentami jest kompletnie bezużyteczne. Nie psuje to jednak finalnej zabawy z gry, ponieważ po przejściu takiego etapu zapominamy o nim i podobnie zanurzamy się w wir akcji.

Grę udało mi się skończyć na nisko-średnim poziomie trudności w około 10 godzin . Polecić mogę ją absolutnie każdemu z naciskiem na fanów gier fps, a zwłaszcza Painkiller, FEAR, DOOM oraz The Evil Within. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, w jaki sposób niemiecki wydawca ocenzurował grę w swoim kraju. Otóż… zgolił Hitlerowi wąs.

Zalety:

– Dynamiczna, płynna rozgrywka

– Satysfakcjonujące finishery i feeling strzelania

– Charakterystyczny główny bohater

– Ciekawie poprwadzony wątek narracyjny

– Zróżnicowanie rozgrywki

– Wymagający poziom trudności

– Zabijanie nazistów

 

Wady:

– Nieintuicyjne zaprojektowanie lokacji

– Przewidywalne zwroty akcji

 

_______________________________________________________________________

WYMAGANIA SPRZĘTOWE

Rekomendowane: Intel Core i7 4770 3.4 GHz, 16 GB RAM,GeForce GTX 1060, 55 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit.

Minimalne: Intel Core i7-3770 3.4 GHz, 8 GB RAM, GeForce GTX 770, 55 GB HDD, Windows 7/8/10.