Zobaczyłem „19:30” i zobaczyłem Marka Czyża, który wygląda jak zombie. Poczułem, że wraca „nowa – stara” twarz Dziennika Telewizyjnego (bo inaczej tego nazwać nie mogę!).

Na wstępie Panie Marku napiszę tak. Jest Pan ode mnie trochę starszy (4 lata), ale na Boga! niech Pan mówi wyraźnie tak by móc Pana zrozumieć. Choć trochę.

A teraz po kolei i tylko szczerze…

Zaczynam! Po pierwsze, materiałów na takim poziomie treści i przede wszystkim technicznym, nie przyjąłby do emisji żaden normalny kanał telewizyjny. Nawet kablowy (a nie śmiem nawet pisać o ogólnokrajowym kanale telewizyjnym)!

Po drugie, panie Marku i ty panie prezesie, były rzeczniku pana pułkownika! Zademonstrujcie i pokażcie widzom wasze własne i wypracowane wiadomości, do których nowi „opowiadacze świata” ku chwale łamiących prawo w Polsce (dość kulawe, ale prawo JEDNAK) dotarli sami. Na mój nos (32 lata w branży), bez posiłkowania się internetowymi historiami nie macie własnych tematów poza przekazami dnia.

Patrząc na zasoby i wiedząc „to i owo”, co dzieje się w ciszy Woronicza, nie posiadacie autorskich osobowych źródeł informacji. Ale cóż… T! K! M! I płyniecie.

Po trzecie, Panie Marku Czyżu!!! Tak zwane „niełatwe, bo trudne warunki produkcyjne i praca z zapasowego studia TVP Sport nie usprawiedliwiają niedobrego (czytaj: kiepskiego i siermiężnego!) tak merytorycznie jak i warsztatowo programu.

Po czwarte, nowy program nazywa się „19.30”. Jeśli już Panie Marku Czyżu, nie proszę łaskawie nie witać się hasłem „Witamy w 19:30” tylko „Witamy w programie „19;30”.

Po piąte, pani Małgorzata Nowicka – Aftowicz (jeśli dobrze zapisałem) zakończyła swój materiał (wydaje mi się, że jako ostatni w kolejności tego tak zwanego serwisu) słowami „Małgorzata Nowicka – Aftowicz WIADOMOŚCI”. To spotykamy się w „godzinie” czy „starych wiadomościach”??? To bezapelacyjnym dyletanctwem jest.
Nie chcę pytać, gdzie jest (tak zwany) wydawca, że o szefie programu nie wspomnę? Panie Marku Czyżu, niedbałość i kolejny powód do wstydu.

Po szóste, listy tzw. płac, czyli „tyłówki”. Wczoraj nie było a dziś pojawiła się bardzo skromna. OK, wczoraj zrozumiałem! Wstyd wielki pod czymś takim się podpisywać i dawać twarz.

Mój kolega, były dziennikarz i zarazem zatwardziały „platformers” napisał do mnie: „Wybran, nadzieja na normalność umarła już przy pierwszym wydaniu tego serwisu” (koniec cytatu). Sławku przepraszam za cytat).

Po siódme, błędne belki, które wychodziły poza kadr… Cóż, lokalne telewizje kablowe mają lepsze serwisy informacyjne i oprawę!

Zakończenie.

Nigdy nie byłem fanem TVP za czasów pp. Kurskiego i Matyszkiewicza i to z w wielu powodów! I wielokrotnie mówiłem o tym na antenie Radia Wnet czy irlandzkiej rozgłośni NEAR FM.

Ale na Boga! jak na premierę działań nowego funkcjonariusza medialnego pana Tuska i pułkownika Sienkiewicza, którym stał się pan Marek Czyż, początki są bardziej niż kiepskie i mnie niż obiecujące.

A dodam z własnej wiedzy i doświadczenia medialnego, że premiery zawsze mają szczyt swojej oglądalności (w dniu swojej premiery).

Amen!