25 października 2015 roku już wpisuje się na karty historii. Wygrani, to Prawo i Sprawiedliwość, jak i KUKIZ’15. Uzyskali mandaty zaufania od Rodaków, którzy z utęsknieniem oczekiwali na zmiany w Ojczyźnie.

Naród, to Rodzina Rodzin, to zrozumienie, szacunek wzajemny, wspólne rozwiązywanie problemów.

Przez osiem lat rządząca koalicja zasiadała do stołu w towarzystwie typowanych przez siebie osób, grup społecznych. Selekcja na lepszych, gorszych rodziła niezrozumiałe konflikty. Objęli taktykę odcinania się od problemów środowisk, wśród których nie widzieli równorzędnych partnerów do rozmów. Buta, pycha, arogancja decydentów niszczyła zasady demokracji.

Przekonani, że dzięki swoim wpływom w ważnych sektorach państwa, pozyskali władzę absolutną, mogą załatwić wszystko. Często padały smutne twierdzenia, że PO jest nowoczesnym zjawiskiem typowych rządów oligarchii. Miliony Polaków to plebejusze, obywatele niepełnoprawni.

Trudno się oprzeć, by nie wypowiedzieć słów – NARESZCIE WIZJA NORMALNOŚCI UJRZAŁA ŚWIATŁO!

Ogromnie ciężka praca przed nową ekipą. Wierzę, że skutecznie będą niszczyli bariery postawione przez poprzedników.

Eliminacja wszystkich szefów korporacji, którzy przez pryzmat dominacji często pozyskanej z nepotyzmem w tle zniszczyli godność oddanych pracowników.Bezwzględny nakaz przestrzegania przepisów prawa przez podmioty, które swobodnie łamały zasady pisane pod płaszczem ochronnym polityków.

Pomoc grupom najsłabszym, aby doznali ulgi po latach spychania na margines społeczny.

Wreszcie opodatkowanie potentatów z obcym kapitałem, którzy w Polsce znaleźli tanią siłę roboczą czerpiąc ogromne zyski wyprowadzane do banków zagranicznych.To zjawisko było najsłabszy ogniwem w regulacji podatkowej, które pozwalało na sprytne zmiany swoich szyldów. Markety zmieniały tylko nazwę POLO na MILA, GEAN na RONDO itd., właściciele bezustannie tacy sami.

Molochy wyeliminowały drobnych przedsiębiorców, małe sklepy zatrudniające często kilka rodzinnych pokoleń. Właściciele wielkich powierzchni handlowych czerpią astronomiczne kwoty dochodów ze zbytu, wypracowane zyski nie zasilają naszego, rodzimego budżetu.

Audyt Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie z nieprawidłowości panujących tam od lat wszystkich, którzy działali na szkodę społeczeństwa.Wzmożenie kontroli na całym rynku ubezpieczeniowym, gdzie „baronowie” tych struktur konstruują swoje wizje działalności oszukując w sposób niewyobrażalnie podły swoich klientów.

Pochylenie się nad niepełnosprawnymi, rzeczowe rozwiązanie wysokości należnych świadczeń, postulatów oddalanych przez byłych już decydentów.

Wiele jest do zrobienia. Programy naprawy struktur w kraju dotyczą pewnie wszystkich gałęzi gospodarki, podmiotów prawnych.

Platforma Obywatelska bez wątpienia rozsypała obraz Polski, który niczym z puzzli trzeba ułożyć od nowa.

Faktyczną skalę zaniedbań, stan państwa zobrazuje nam nowa ekipa Rządu, która nie miała pełnego wglądu do wielu ważnych dokumentów. Wiem, że nie odczujemy znaczących zmian natychmiast. Naprawa jest złożonym, długotrwałym procesem. Cieszy, że ten cykl już wkrótce ruszy. Żyjmy w aurze optymizmu na kolejne, lepsze dni.

„Pa­miętasz, jak lu­biłem Pla­tona. Dziś wiem, że kłamał. Bo w rzeczach ziem­skich nie od­bi­ja się ideał, ale leży ciężka, krwa­wa pra­ca człowieka. To myśmy bu­dowa­li pi­rami­dy, rwa­li mar­mur na świąty­nie i ka­mienie na dro­gi im­pe­rial­ne, to myśmy wiosłowa­li na ga­lerach i ciągnęli sochy, a oni pi­sali dialo­gi i dra­maty, us­pra­wied­li­wiali oj­czyz­na­mi swo­je in­try­gi, wal­czy­li o gra­nice i de­mok­racje. Myśmy by­li brud­ni i umiera­li nap­rawdę. Oni by­li es­te­tyczni i dys­ku­towa­li na ni­by. Nie ma piękna, jeśli leży w nim krzyw­da człowieka. Nie ma praw­dy, która tę krzywdę po­mija. Nie ma dob­ra, które na nią poz­wa­la”. Tadeusz Borowski