Obwieszczono oficjalnie co było przyczyną wybuchu gazu na ul. Bednorza 20 w Katowicach – Szopienicach. W grę wchodziło rozszerzone samobójstwo kobiety z córką. Podobno nie mogły się porozumieć w sprawach mieszkaniowych tak z właścicielami posesji, jak i z miastem. Nie mieściły się w procedurach?

Ciszej nad tą trumną?

Nie mnie roztrząsać do końca przyczyny. Chciałbym tylko powiedzieć o osobistych doznaniach. Bo przecież przez płot jest adres Bednorza 22, który znają wszyscy trzeźwiejący i współuzależnieni alkoholicy – i nie tylko – z wielu miast mieści się Katowickie Stowarzyszenie Trzeźwościowe Dwójka, które istnieje od 1986 roku, przez ten czas objęło swoim zasięgiem co najmniej kilka tysięcy ludzi.

Uratowało być może przed ostatecznym upadkiem także mnie i moją żonę. Ja przestałem pić za szóstym razem, żona tuż za mną. I tylko dlatego, że trafiliśmy do Dwójki, jeszcze żyjemy, jesteśmy do dziś ludźmi I zaczęliśmy wszystko od nowa.

Zdumiewa mnie przede wszystkim ten paradoks, że kobiety które potrzebowały pomocy nie trafiły do właściwych ludzi i instytucji. Może byliby w stanie im pomóc.

W tej chwili Dwójka jest nieczynna, trwają bowiem prace remontowe i odtworzeniowe po wybuchu związane z infrastrukturą. Jest to jeden z dwóch klubów abstynenta istniejących w mieście Katowice. Od kilku lat zajął się nie tylko sprawami ludzi uzależnionych, organizacją spotkań społeczności i grupy wsparcia, obozów terapeutycznych i inne inicjatywy.

Ludzie działający w Dwójce nie mają gdzie się spotykać ponieważ jest zakaz wstępu. Z końcem roku Dwójce odebrano nową aptekę, Bednorza 14, gdzie prowadziła również projekty związane z matkami samotnie wychowującymi dziećmi, klubem seniora i ukraińskimi rodzinami. Nowe procedury i nowe przepisy a jeden z dwóch klubów istniejących w Katowicach został póki co zawieszony w próżni.

Przynajmniej na razie. Paradoksem jest także to, iż pod tym samym adresem Bednorza 22 prowadzona była działalność całodobowa telefonu zaufania. Było to miejsce, gdzie na przykład ci którzy mają kryzys życiowy, chcą popełnić samobójstwo mogli się zwrócić o pomoc.

Desperacja ludzka to jedno, ale ci którzy są odpowiedzialni za organizację i wsparcie ludzi zagubionych powinni mieć na względzie to, aby system pomocy miał szansę na skuteczne funkcjonowanie.

Zbyszek, trzeźwiejący alkoholik od roku 2011
Poniżej mój dyplom sprzed trzech lat. Pogody ducha.

Fot. Jakub Dyl/WKATOWICACH.eu