Wyjazdowa KChT bez zwierzątek, ale za to z Marcinem Rola. Komu przeszkadza niezależne gadanie przed kamerą i dlaczego wszystko musi być kontrolowane przez państwo, czyli mit „suwerena” w praktyce.

Wczoraj usłyszałem, że trwa „wojna” sędziów z państwem. Sędziowie, którzy przyjęli nominacje są wykluczani ze stowarzyszeń. Druga strona z kolei oskarża wszystkich, którzy w tych stowarzyszeniach są. Nie wiem czy to prawda, czy plotka. Jeśli tak jest, to jedynymi pokrzywdzonymi w tej zabawie oraz jedynymi płacącymi rachunek jest tzw. suweren, czyli ci, którzy na nic nie mają wpływu.

Robi się coraz weselej.