Na co dzień bardzo zajęta, młoda, przebojowa i pełna energii. Skupiona na ludziach, swoim regionie i walcząca o zmiany. Magdalena Targańska czyli świeży powiew dla zabetonowanego, politycznego świata.


Waldemar Kopacz: Kim jesteś, skąd pochodzisz?

Magdalena Targańska: Mam 22 lata, jestem studentką Uniwersytetu Rzeszowskiego na wydziale Wychowania Fizycznego i Ekonomii. Niedawno obroniłam pracę licencjacką, a teraz zamierzam kontynuować studia i za dwa lata obronić magistra.

Urodziłam się w Jaśle i tu też mieszkam. Jest to mała miejscowość w województwie podkarpackim. Oczywiście na czas studiów przenoszę się do Rzeszowa, ale jak tylko kończą się zajęcia pakuję się i wracam do domu – tu jest moja oaza spokoju i tu regeneruje swoje siły.

Waldemar Kopacz: Czym się zajmujesz na co dzień?

Magdalena Targańska: Na co dzień uczęszczam na zajęcia i pracuję. Jak znajdę trochę czasu dla siebie to poświęcam go na moje hobby – jazda konna lub pływanie. Obecnie są wakacje. Od maja zaangażowana byłam w kampanię referendalną na rzecz jednomandatowych okręgów wyborczych, a teraz przyszedł czas na przygotowanie się do wyborów parlamentarnych.

Waldemar Kopacz: Jesteś bardzo młoda startujesz jako numer 3 z Krosna, gdybyś miała przekonać do siebie osoby po sześćdziesiątce jakich argumentów byś użyła?

Magdalena Targańska: To prawda, że jestem młoda i właśnie takiego argumentu użyłabym rozmawiając z osobami po sześćdziesiątce. Uważam, że osoby młode mają bardzo dużo do zaoferowania: nowatorskie pomysły, świeżość umysłu i przede wszystkim: niespożyte chęci do działania. Nie raz widzimy w Sejmie posłów znudzonych i zasypiających, a przecież nie po to ich wybieramy. Ja, jako młoda osoba nie jestem skażona obecnym systemem, nie boję się podjąć walki o lepsze jutro. Politycy są wybierani z kadencji na kadencję – większość to ci sami. Zawsze zadaję sobie pytanie dlaczego znowu oni? Przecież przez 4 lata nie zrobili nic, żeby w Polsce było lepiej, wręcz przeciwnie. Przede wszystkim chcę też przekazać tym ludziom, że warto podjąć ryzyko niż ciągle mówić, że w Polsce się nic nie zmieni. To nie jest recepta na zmianę sytuacji w kraju.

Waldemar Kopacz: Dlaczego Paweł Kukiz? Dlaczego na przykład nie KORWIN, tam też jest wielu młodych ludzi?

Magdalena Targańska: Dlaczego Paweł Kukiz? Przez 25 lat zawsze wybierało się tzw. „mniejsze zło”, a ja bym chciała w końcu móc oddać głos zgodnie z moim sumieniem i wybrać to, co według mnie jest dobre. Dlatego kiedy Paweł Kukiz ogłosił swój start w wyborach, obudził we mnie nadzieję, ducha walki i pomyślałam: tak, to jest ten człowiek, któremu oddam swój głos. Jest to także osoba, która poświęciła swoją karierę dla ratowania kraju – patriota, który w końcu chce przywrócić Polskę obywatelom.

Jeśli chodzi o partię KORWIN. No właśnie – partię. Człowiek, który się nazywa antysystemowcem, a z tego systemu żyje i zakłada partię? KORWIN będąc ponad 50 lat w polityce nie zrobił nigdy dobrego wyniku, ani nie poskromił języka. Budowanie siebie swojej sylwetki na skandalach? To nic dobrego. Dodatkowo nie ufam człowiekowi, który tuż przed metą wbija nóż w plecy swojego sprzymierzeńca. To nie moja bajka.

Waldemar Kopacz: Jakie problemy widzisz w swoim regionie, czy jest coś o czym chciała byś opowiedzieć?

Magdalena Targańska: W moim rejonie problemem na pewno jest to ze zostały sprzedane Zakłady Przemysłu Owocowo-Warzywnego „Pektowin” i Zakład Produkcji Specjalnej „Gamrat”.. Infrastruktura drogowa nie rozwija się a komunikacja miejska, międzystrefowa jest ograniczona. Mamy u siebie Magurski Park Narodowy – nie wykorzystujemy tego faktu do rozwoju turystyki. Na terenie parku i w sąsiedztwie powstał program Natura 2000. Ale większość mieszkańców nic o nim nie słyszała i nie wie czym on jest.

Waldemar Kopacz: A czego dotyczy ten program?

Magdalena Targańska: ,,Natura 2000″ to projekt na rzecz ochrony przyrody kontynentu europejskiego. Jego celem jest utworzenie sieci Natura 2000 i zachowanie dziedzictwa przyrodniczego Europy, są to: cenne siedliska przyrodnicze i gatunków zwierząt.Wiele obszarów, na których obecnie działa Natura 2000 to tereny, które od dawna są objęte innymi formami ochrony środowiska. Jednakże zasady obowiązujące ochronę cennych siedlisk i gatunków zwierząt oraz roślin są inne od tych, które dotyczą parków narodowych, krajobrazowych czy rezerwatów. Trzeba zdawać sobie sprawę, że istnieje konflikt pomiędzy ochroną obszarów Natura 2000 a udostępnianiem ich turystom. Udostępnianie terenów objętych programem i inwestycja związana z turystyka nie może wnosić dużych negatywnych zmian w środowisku. Wiem o tym bardzo dużo ponieważ pisałam pracę dyplomową na ten temat. Pytając ludzi o negatywne skutki programu Natura 2000 ich częstą odpowiedzią było: ,,nie wiem”. Tylko co poniektórzy mieli większa wiedze na temat tego programu podając argumenty takie jak:

* Natura 2000 obejmuje zbyt dużą powierzchnię powiatu,
* Natura 2000 nie ma zamkniętej listy zakazów,
* Natura 2000 blokuje rozbudowę bazy turystycznej

Czym będzie w rzeczywistości Natura 2000 dla polskiej ochrony przyrody? To pokaże nam dopiero czas i doświadczenie.

Waldemar Kopacz:
Chcesz jeszcze o czymś powiedzieć, coś dodać?

Magdalena Targańska: Tak chcę rozwinąć temat infrastruktury drogowej: cała południowa część województwa podkarpackiego, nie ma żadnej drogi ekspresowej czy szybkiego ruchu, o autostradzie już nie wspomnę. A to w dużym stopniu przyczyniłoby się to do rozwoju gospodarki naszego regionu i do rozwoju turystyki.
Na naszym obszarze od dłuższego czasu jest zaplanowana budowa drogi ekspresowej S19 – ma ona łączyć wschodnią część kraju pomiędzy przejściem granicznym z Białorusią w Kuźniczy Białostockiej, a przejściem ze Słowacją w Barwinku. Całkowita długość tej drogi to 570 km. Do tej pory zbudowano ok. 50 km drogi przy czym część z niej to droga jednojezdniowa.

Waldemar Kopacz: Jak postrzegasz polski sejm podzielony pomiędzy Platformę a PiS?

Magdalena Targańska: W tej chwili polski sejm podzielony pomiędzy tymi dwoma partiami, postrzegam jako wojnę Polsko-Polską, ze szkodą dla Polski. Co więcej jest to idealna pożywka dla mediów, które zamiast informować i edukować obywateli o prawdziwym i aktualnym stanie naszego kraju skupiają się na walce pomiędzy nimi.

System dwupartyjny sam w sobie nie jest zły i zdaje egzamin w innych krajach np. w Stanach Zjednoczonych.

Waldemar Kopacz: ,,Godłem Polski jest orzeł a nie pelikan” – powiedział tak niedawno temu Paweł Kukiz w programie Kawa na ławę – zgadzasz się z jego słowami?

Magdalena Targańska: Zdecydowanie tak. Platforma Obywatelska traktuje ludzi jak idiotów. Rządy PO trwały 8 lat – nic nie zrobili przez ten czas oprócz zadłużenia Polski i sprzedania części z naszego majątku narodowego. Polska budzi się i ludzie wiedzą, że obietnice Platformy to kolejne kłamstwo.

Waldemar Kopacz: Co skłania Polaków do głosowania na Platformę?

Magdalena Targańska:
Hmm… Sama nie raz się nad tym zastanawiam. Uważam, że sondaże Platformy są w dużej mierze zawyżone, a ludzie głosujący na nich to zapewne: urzędnicy i ich rodziny, którzy zdają sobie sprawę, że jeżeli zmieni się władza, będą musieli ustąpić ze swoich stanowisk. Ponadto jest duża grupa osób, która polityką się nie interesuje, a informacji o tym co się dzieje w Polsce zasięgają od znajomych.

Waldemar Kopacz: Ludzie powinni bardziej interesować się polityką?

Magdalena Targańska: Oczywiście, że tak. Interesowanie się sprawami politycznymi to nasz obywatelski obowiązek. Wybór przy urnach danej partii przekłada się na nasze życie codzienne i trzeba go dokonać mądrze. Warto nadmienić, że duży procent społeczeństwa ma niską świadomość obywatelską i dlatego w dniu wyborów frekwencja jest niska, co przekłada się na korzyść dla partii politycznych, które jak PSL ,,mają duże rodziny”


Waldemar Kopacz: A teraz trochę pofantazjujmy, gdybyś miała możliwość wykluczenia z polityki 5 polityków to którzy by to byli? Możesz uzasadnić jednym lub w paru słowach.

Magdalena Targańska:

  • PO – Ewa Kopacz
  • PiS – Jarosław Kaczyński
  • PSL – Janusz Piechociński
  • SLD – Leszek Miller
  • Twój Ruch – Janusz Palikot

Obecnie w Polsce przyjęło się, że polityk to zawód. Po dostaniu się do Sejmu politycy zapominają o obietnicach danych społeczeństwu – ważne jest aby jak najwięcej wziąć „dla siebie”. Dlatego uważam, że powinno się wprowadzić możliwość odwołania posła oraz dwukadencyjność. Przy opcji odwołania posła, nie trzeba by było czekać 4 lata do zakończenia jego mandatu. Okres ochrony posła trwałby np. przez pierwsze półtora roku – jeśli w ciągu tego czasu nic by nie zrobił lub nie wykazał by żadnych inicjatyw, społeczeństwo miałoby możliwość takiego polityka odwołać.

Odnosząc się do urzędu sprawowanego przez dwie kadencje – uważam, że to jest kulminacyjny czas kiedy polityk może coś zdziałać, mając do tego jakieś chęci. Po tym okresie przeradza się to już tylko w rutynę, przyzwyczajenie i świadomość:
– jak ja teraz wrócę do szarej rzeczywistości. Przy opcji dwóch kadencji, posłowie wiedzieliby, że idąc do Sejmu mają służyć Polsce i Polakom. Wiedzieliby również jak żyje się społeczeństwu i jakie zmiany należy wprowadzić, bo sami by tego zaznali. Teraz jesteśmy podzieleni pomiędzy Warszawą, a resztą Polski. Jak oni mogą wiedzieć jakie problemy mają zwykli obywatele skoro biura poselskie są zamknięte, albo ich tam w ogóle nie ma?

Waldemar Kopacz: Słowo na koniec?

Magdalena Targańska: Słowo na koniec to moje motto: „Jeśli walczysz możesz przegrać, jeśli nie walczysz – już przegrałeś.” PotrafiszPolsko pokazać, że umiesz walczyć?

Śledź Magdalenę Targańską na Facebooku:
https://www.facebook.com/Magdalena-Targa%C5%84ska-1539741089649187/timeline/